Reklama
Rozwiń
Reklama

Vera Jourová chce rozmawiać

Nie będę drugim Timmermansem – mówi Czeszka, która ma zastąpić Holendra na stanowisku unijnego nadzorcy praworządności.

Aktualizacja: 07.10.2019 20:52 Publikacja: 07.10.2019 19:01

Vera Jourová chce rozmawiać

Foto: AFP

Vera Jourová zajmuje się obecnie wymiarem sprawiedliwości w Komisji pod wodzą Jeana-Claude'a Junckera. W nowej kadencji, pod kierunkiem Ursuli von der Leyen, Czeszka ma być wiceprzewodniczącą odpowiedzialną za praworządność, czyli przejmie obowiązki Fransa Timmermansa. We wtorek odpowiadała na pytania eurodeputowanych i zapewniła, że podziwia to, co zrobił Holender, i zamierza kontynuować jego działania w obronie praworządności. Ale w innym stylu.

– Nigdy dwie osoby nie zachowują się identycznie. Wykorzystam swoje doświadczenie, również z mojego regionu. I może jeszcze moją zdolność do prowadzenia dialogu – powiedziała Jourová. To delikatna aluzja do stylu Timmermansa, który na przykład przez polski rząd był krytykowany za arogancki styl i protekcjonalne traktowanie państw Europy Środkowo-Wschodniej. Jourová na pewno będzie inna, ale to nie znaczy, że w konkretnych sprawach będzie łagodniejsza niż Holender. Być może najbardziej skuteczny instrument ochrony praworządności, czyli planowane uzależnienie wypłaty unijnych funduszy od istnienia niezależnego sądownictwa, jest jej autorstwa.

Obecnie jest przedmiotem negocjacji w gronie państw członkowskich. – Nie nazywajmy tego sankcjami. Musimy mieć pewność, że państwo członkowskie jest w stanie bezstronnie badać w przypadku nadużyć w wykorzystaniu unijnych pieniędzy. Jesteśmy to winni podatnikom – powiedziała Jourová. Zapewniła, że życie rządów naruszających praworządność będzie, wraz z wprowadzeniem nowego mechanizmu, trudniejsze. Ale jednocześnie chce, aby końcowi beneficjenci funduszy, jak samorządy czy organizacje pozarządowe, nie byli poszkodowani. To można osiągnąć np. przez zobowiązanie państw członkowskich do wypłaty pieniędzy z własnych środków budżetowych.

We wtorek eurodeputowani spotkali się także z Josepem Borrellem, kandydatem na wysokiego przedstawiciela UE ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, który ma być jednocześnie wiceprzewodniczącym KE.

Hiszpan będzie nadzorował ogromną dziedzinę, ale nieco ograniczoną w porównaniu z poprzedniczką, czyli Federiką Mogherini. Bo nowa przewodnicząca dyskretnie wyciągnęła mu z teki kwestie obronności, które przekazała komisarz ds. rynku wewnętrznego i obrony. A do tego sama siebie mianowała osobą nadzorującą politykę zagraniczną w Komisji Europejskiej, co stanowi zmianę w porównaniu z obecną sytuacją. Oznacza to umniejszenie i tak niezbyt mocnej pozycji wysokiego przedstawiciela.

Reklama
Reklama

Borrell w czasie przesłuchania mówił o konieczności utrzymania sankcji wobec Rosji, ale jednocześnie wskazał na potrzebę prowadzenia dialogu z Moskwą na wybrane, ważne dla obu stron tematy. Sankcje wymagają jednomyślności, którą do tej pory udawało się utrzymać. Zdaniem Borrella jednak w przyszłości należy rozważyć przejście do głosowania większościowego w sprawie sankcji wobec Rosji, praw człowieka i misji pokojowych.

Prawo w Polsce
Karol Nawrocki podpisał jedenaście ustaw, zawetował dwie. Czego dotyczą?
Materiał Promocyjny
Startupy poszukiwane — dołącz do Platform startowych w Polsce Wschodniej i zyskaj nowe możliwości!
W sądzie i w urzędzie
Małżeństwa jednopłciowe będą uznawane w Polsce? Adwokaci: wyrok TSUE to kamień milowy
Praca, Emerytury i renty
Raport ZUS pokazuje kto choruje najrzadziej. Jest zaskoczenie
Spadki i darowizny
O ważności wydziedziczenia i zachowku. Jak napisać skuteczny testament?
Konsumenci
Sąd Najwyższy: import podrobionych towarów z Chin to nie obrót podróbkami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama