Posłanka Lewicy razem odniosła się do słów swojej partyjnej koleżanki, Magdaleny Biejat, która stwierdziła, że w Sejmie, gdzie "są osoby różnych wyznań i niewierzące krzyża być nie powinno".
Zawisza uważa, że miejsce krzyża jest w kościele, ale stwierdziła też, że nie jest to w tej chwili najważniejsza sprawa w Polsce.
Czytaj także: Senyszyn: Ręka boska ukarała posła, który zawiesił krzyż w Sejmie
Ważna natomiast i potrzebna jest debata o rozdziale kościoła od państwa, który obecnie nie funkcjonuje i kościół wywiera na polityków wpływ.
- Nie będziemy się wspinać na drabinę i tych krzyży ściągać. Potrzebujemy poważnej rozmowy od świeckości państwa - mówiła Zawisza.
Posłanka Lewicy razem mówiła też o zamiarach postawienia przed Trybunałem Stanu Mariana Banasia. Stanowczo odrzuciła możliwość zmiany konstytucji, które zapowiadał PiS, chcąc odwołać szefa NIK ze stanowiska.
- PiS chce zmiany w konstytucji z powodu jednego człowieka. To absurdalny sposób tworzenia prawa. Nie róbmy wydmuszki z polskiego państwa - apeluje Zawisza.
Wniosek Lewicy o TS dla Banasia jest już "w zasadzie gotowy", ale brak w nim szczegółów, które mogą być opisane w raporcie CBA dotyczącym finansów Banasia, wciąż nieujawnionym.
Zawisza powiedziała, że rozmowy na temat poparcia dla wniosku lewica prowadzi z innymi partiami w Sejmie, a głównym zarzutem będzie złożenie fałszywych oświadczeń majątkowych przez prezesa NIK.