fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nowa Lewica Razem

Senyszyn: Ręka boska ukarała posła, który zawiesił krzyż w Sejmie

Fotorzepa, Jerzy Dudek
- Sprowadzanie tego (symbolu krzyża w chrześcijaństwie - red.) do oznaczania swojego terenu, jak to robią katolicy za pomocą zbitych desek, to bardzo duże uproszczenie - mówiła w Polsat News Joanna Senyszyn odnosząc się do postulatu posłanki Lewicy, Magdaleny Biejat, która uważa, że w Sejmie, gdzie "są osoby różnych wyznań i niewierzące krzyża być nie powinno".

Senyszyn podkreślała, że "w krzyżu chodzi o poświęcenie dla ludzkości", więc "sprowadzanie tego do oznaczania swojego terenu (...) to bardzo duże uproszczenie".

Posłanka Lewicy przypomniała przy tym, że poseł AWS Tomasz Wójcik, który powiesił krzyż w Sejmie w nocy z 19 na 20 października 1997 roku, w czasie jego wieszania "spadł i złamał rękę".

- Później już nigdy nie wszedł do Sejmu, ani żadnej rady wojewódzkiej, ani żadnej innej. Jeśli wierzycie w Opatrzność, to trzeba powiedzieć, że to "ręka boska" go ukarała - oceniła posłanka Lewicy.

Jednocześnie Senyszyn zapewniła, że posłowie Lewicy nie będą samowolnie zdejmować krzyża, bo "to nie należy do zadań posłów". Zapowiedziała natomiast wystąpienie do do marszałek Sejmu z pismem w sprawie wiszącego w sali obrad Sejmu krzyża.

Krzyż zawieszony w październiku 1997 roku w sali obrad Sejmu ma formę krzyża łacińskiego. Został wykonany z drewna hebanowego, pochodzącego z ołtarza Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze. Na krzyżu umieszczona jest XIX-wieczna figurka Jezusa Chrystusa z drewna lipowego.

W 2011 roku wniosek do marszałka Sejmu o usunięcie krzyża złożyli posłowie Ruchu Palikota.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA