Jak poinformowało OBWE zastrzeżenia budzi kampania prowadzona przez rządzący Fidesz. Obserwatorzy na Węgrzech uważają, że kampania wyborcza tej partii pokrywała się akcjami prowadzonymi przez rząd.
We wstępnym raporcie wymieniono m.in. plakaty, które przedstawiały grupę imigrantów. Na zdjęciu umieszczono również wielki znak "stop". Materiał był podpisany jako informacja rządowa, jednak wpisywała się w program wyborczy partii.
Wątpliwości OBWE budzi również brak równowagi w przekazach medialnych oraz brak przejrzystości w finansowaniu kampanii.
Na zarzuty odpowiedział rzecznik Fideszu. Zdaniem Gergely'ego Gulyasa OBWE przekroczyło swoje uprawnienia.
Partia Orbana zdobyła w wyborach nieco ponad 48 proc. głosów co, przy mieszanym systemie wyborczym, da jej prawdopodobnie 133 mandaty w 199-osobowym parlamencie (większość konstytucyjna). Orban zostanie dzięki temu po raz trzeci z rzędu premierem (łącznie kierował już węgierskim rządem cztery razy).