- Zaszczytem jest dopuszczenie do biurka, przy którym pracuje przywódca innego państwa - podkreślił Czaputowicz.

Fotografia, na której widać Dudę stojącego przy stole w Białym Domu została skrytykowana przez opozycję. Szefowa klubu Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz mówiła w #RZECZoPOLITYCE, że "miała wrażenie, iż gdyby ktoś poprosił prezydenta Dudę, by ten po zrobieniu zdjęcia pobiegł skosić trawnik przed Białym Domem, to prezydent zrobiłby to z uśmiechem na ustach". Z kolei przewodniczący PO Grzegorz Schetyna mówił, że to wstyd, iż polscy urzędnicy nie zapewnili prezydentowi krzesła.

Z kolei szef gabinetu prezydenta, Krzysztof Szczerski stwierdził, iż "zdjęcie nie odzwierciedla przebiegu samego aktu podpisywania deklaracji".

Czaputowicz odniósł się też do możliwego ustanowienia stałych baz wojskowych USA w Polsce. Dodał, że decyzje w tej sprawie zapadną wiosną, ale "ze strony politycznej jest zielone światła od Donalda Trumpa".

Jak ogłoszono po spotkaniu Polska miałaby partycypować w kosztach funkcjonowania baz USA w Polsce. Według Donalda Trumpa koszty te miałyby wynieść ok. 2 mld dolarów. - Polska jest gotowa zainwestować od 1,5 mld do 2 mld dolarów. Chodzi o to, żeby dostosować istniejącą infrastrukturę dla wojsk amerykańskich i ich rodzin - przyznał szef MSZ.

Czaputowicz zapewnił jednocześnie, że nie są to pieniądze oddawane Amerykanom. Zaznaczył, że chodzi o "dzielenie się kosztami".