Neumann odniósł się do wizyty Andrzeja Dudy w Białym Domu sprzed kilku dni. Zarzucił prezydentowi, że ten "nie poruszył ważnych tematów", wśród których wymienił "nie poruszenie tematu wiz dla Polaków wyjeżdżających do USA". 

Szef klubu PO stwierdził też, że pomysł, by Polska płaciła 2 mld dolarów za bazę USA w Polsce jest "wyjątkowo idiotyczny" (według Neumanna chodzi o 2 mld dolarów rocznie, prezydencki minister Andrzej Dera przekonywał, że chodzi o jednorazowy wydatek). Dodał, że Polska byłaby pierwszym krajem NATO płacącym za amerykańskie bazy, co stwarzałoby - według niego - groźny precedens dla innych, mniejszych państw naszego regionu.

Neumann skrytykował też prezydenta Dudę za "postawę kelnera w Białym Domu". - Przynosi nam obciach będąc za granicą - dodał nawiązując do zdjęcia, na którym prezydenci podpisują deklarację po spotkaniu, na którym to zdjęciu prezydent Duda stoi przy biurku, a prezydent Trump siedzi w trakcie podpisywania deklaracji.

- Zdjęcie ukazuje kelnerski układ tych relacji - dodał Neumann.

- Strona amerykańska wie, że prezydent Duda jest od robienia zdjęć, a od robienia twardej polityki jest prezes (Jarosław) Kaczyński - wtórował mu Adam Szłapka z Nowoczesnej.

- Symbolem tej wizyty będzie to zdjęcie - zgodził się Eugeniusz Kłopotek z PSL. Kłopotek najwięcej pretensji miał do szefa gabinetu prezydenta, Krzysztofa Szczerskiego, który - jego zdaniem - powinien zostać zdymisjonowany. Kłopotek zarzucił Szczerskiemu, że ten nie zadbał o to, by deklaracja polsko-amerykańska została podpisana zgodnie z protokołem, a także, że - jak mówił Kłopotek - skłamał "na pierwsze pytanie dziennikarzy po powrocie do kraju, że tak naprawdę ta deklaracja podpisana była w innym pomieszczeniu". - To burzy cały obraz tej wizyty - dodał.