Aung San Suu Kyi była honorową obywatelką Kanady od 2007 roku. O przyznaniu jej tego tytułu zdecydowało jednomyślne głosowanie obydwu izb kanadyjskiego parlamentu.
Uhonorowano w ten sposób wieloletnią działalność opozycyjną Aung San Suu Kyi przeciwko birmańskiej dyktaturze wojskowej. Za walkę o prawa człowieka została nagrodzona Pokojową Nagrodą Nobla, którą otrzymała w 1991 roku.
Dziś birmańska działaczka stała się pierwszą w historii osobą, której kanadyjskie władze odebrały status honorowego obywatela tego kraju. Te same izby kanadyjskiego parlamentu, które zdecydowały o przyznaniu jej tego zaszczytnego tytułu, obarczają ją współodpowiedzialnością za dramat żyjących w generalnie buddyjskiej Birmie muzułmanów.
Czytaj także: Oksford odbiera odznaczenie Aung San Suu Kyi
Brutalna kampania wojskowa przeciwko Rohindżom, palenie ich wiosek, mordowanie mężczyzn i gwałty na kobietach spowodowały, że ponad 900 tysięcy przedstawicieli tej niespełna milionowej grupy etnicznej uciekło do Bangladeszu, gdzie w dramatycznych warunkach żyją w obozach dla uchodźców.
Według ONZ jest to obecnie najbardziej prześladowana grupa etniczna na świecie. Działania birmańskiej armii przeciwko niej traktowane są w kategorii czystek etnicznych i ludobójstwa.
Aung San Suu Kyi, która przez lata uznawana była za jedną z najwybitniejszych działaczek w obronie praw człowieka, dziś jest ostro krytykowana za milczenie w sprawie Rohindżów.
Premier Kanady Justin Trudeau, pytany o opinię w sprawie odebrania noblistce tytułu honorowego obywatela Kanady stwierdził, że jest wobec tej propozycji otwarty, ale wątpi, czy ten gest zmieni sytuację Rohindżów.