W poniedziałek w Brukseli odbyła się debata w sprawie sytuacji na Ukrainie. Rozmowa dotyczyła także wydarzeń na Morzu Azowskim, gdzie Rosjanie od kilku miesięcy zatrzymują tam statki zmierzające w stronę ukraińskich portów.

Reklama
Reklama

- Przekazujemy przesłanie naszym rozmówcom w Rosji, że oczekujemy zaprzestania tych działań. Rozpoczynamy działania, robi to konkretnie Komisja Europejska, żeby wesprzeć dotknięte tym obszary na Ukrainie - powiedziała szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini. 

Debatę w Brukseli komentowała na konferencji prasowej rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa. Na koniec swojego wypowiedzi odniosła się do książki byłego szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego. 

W październiku do sprzedaży trafiła książka "Polska może być lepsza. Kulisy polskiej dyplomacji". - To może być interesujące dla naszych zachodnich partnerów i dla tych, którzy chcą zrozumieć, co dokładnie stało się na Ukrainie oraz jak to mogło być zakwalifikowane z punktu widzenia międzynarodowego prawa - powiedziała Zacharowa. 

Konferencja prasowa rzeczniczki MSZ Rosji (fragment o książce: 38:40)

- W szczególności Sikorski pokazuje to, jak wyglądała polityka państw zachodnich wobec Rosji - dodała.

Rzeczniczka MSZ Rosji powołując się na treść książki powiedziała, że zainicjowane przez Polskę i Szwecję Partnerstwo Wschodnie powstanie, by stworzyć antyrosyjską ochronę Ukrainy, co swój koniec miało na Majdanie. - To nie jest nasza opinia. To jest wypowiedź byłego polskiego ministra - oświadczyła.

Zacharowa dodała, że w książce pojawia się wątek o działaniach polskiej dyplomacji, które miały wbić klin między rządy w Moskwie i Mińsku. - Wszystkie nasze opinie na temat destrukcyjnych działań podejmowanych przez Zachód mają swoje potwierdzenie w tej książce - powiedziała.

- To godne pożałowania, że Sikorski dopiero teraz jest tak szczery - dodała.