Martinez, chemik, który w przeszłości kierował PDVSA oraz spółką-córką tej firmy, Citgo Petroleum, został przewieziony z więzienia do szpitala wojskowego w związku z problemami z nerkami - podają źródła cytowane przez Reutersa. W czasie dializowania Martinez miał doznać ataku serca.
Wenezuelska prokuratura w oświadczeniu podaje, że Martinez cierpiał na "poważną, przewlekłą chorobę", która doprowadziła do jego śmierci.
Martinez został aresztowany pod zarzutem zawarcia niekorzystnego - zdaniem prokuratury - porozumienia dotyczącego spółki Citgo bez zgody rządu. Wraz z nim aresztowano Eulogio del Pino, innego byłego ministra ds. ropy, prezesa PDVSA.
Śmierć Martineza - jak pisze Reuters - doprowadzi do debaty na temat warunków w jakich przetrzymywani są uwięzieni politycy i byli przedstawiciele administracji, których prezydent Nicolas Maduro oskarża o działanie na szkodę państwa.
- Za śmierć Nelsona Martineza odpowiada Nicolas Maduro, który... trzymał go jako zakładnika przez rok, wiedząc, że jest on chory - powiedział Rafael Ramirez, zbiegły z kraju były minister ds. ropy i prezes PDVSA za rządów Hugo Chaveza. Obecnie Ramirez jest poszukiwany w związku z zarzutami korupcyjnymi.
Prokuratura zapewnia jednak, że Martinezowi zapewniono odpowiednią opiekę.
Opozycja wobec Maduro uważa śledztwo ws. korupcji w PDVSA i ministerstwie ds. ropy jako element walki o władzę w wewnętrznym kręgu prezydenta Maduro podkreślając, że od początku rządów Chaveza sektor naftowy w kraju jest ściśle kontrolowany przez państwo.
Prawnicy Martineza mieli od miesięcy zwracać uwagę na jego stan zdrowia i prosić śledczych, aby w czasie oczekiwania na proces były minister trafił do aresztu domowego.
Martinez był ministrem ds. ropy od stycznia 2017 roku. W tym samym roku został też prezesem PDVSA.