Ok. godziny 20, w czasie finału WOŚP w Gdańsku, 27-letni mężczyzna wbiegł na scenę i zadał kilka ciosów nożem prezydentowi Adamowiczowi, po czym przez kilkadziesiąt sekund chodził po scenie zanim został obezwładniony. Adamowicz doznał ciężkich obrażeń i przeszedł pięciogodzinną operację. Po operacji lekarze oceniali jego stan jego ciężki. Ok. 14:40, poinformowali o śmierci prezydenta Gdańska.

Prezydent Gdańska na Twitterze żegnali członkowie rządu, politycy i przyjaciele. Swoje kondolencje złożyli m.in. prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, prezes PiS Jarosław Kaczyński i liderzy pozostałych partii.

"Człowiek Solidarności, wolności, Europejczyk, mój dobry przyjaciel został zamordowany. Niech spoczywa w pokoju" - napisał po angielsku szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

"Pawle, nigdy o Tobie nie zapomnimy. Żegnaj, Przyjacielu" - dodał na swoim prywatnym profilu.

Tusk jeszcze dziś pojawi się w Gdańsku, gdzie o godzinie 18 ma odbyć się demonstracja przeciwko przemocy i nienawiści. Spotkanie w mieście zmarłego prezydenta Adamowicza ma odbyć się w ciszy.