"Wszyscy muszą uszanować decyzję podjętą przez YSK, która ma kompetencje do tego, by kontrolować i nadzorować przebieg wyborów na mocy konstytucji i której członkowie są wybierani spośród członków najwyższych organów sądowniczych" - napisał Aksoy w oświadczeniu.

Rzecznik MSZ podkreślił, że "wolne i demokratyczne wybory" są częścią tureckiej tradycji państwowej na co - jak dodał - wskazuje wysoka frekwencja wyborcza w ostatnich wyborach.

Aksoy podkreślił, że decyzja o powtórzeniu wyborów w Stambule została podjęta po stwierdzeniu nieprawidłowości wyborczych.

Rzecznik dodał, że podobne rozwiązania obowiązują w USA i innych krajach i mieszczą się w ramach demokracji.

Wcześniej Departament Stanu USA wydał oświadczenie rzecznika tej instytucji, w którym Waszyngton wezwał do "przeprowadzenia ponownych wyborów z zachowaniem prawa i zobowiązań wobec OBWE", a także w sposób "zgodny ze statusem Turcji jako sojusznika NATO i aspiracjami do bycia członkiem UE".

31 marca w wyborach burmistrza Stambułu kandydat rządzącej krajem Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), były premier Binali Yilidirim przegrał kilkudziesięcioma tysiącami głosów z kandydatem opozycji, Ekremem Imamoglu. AKP złożyła protest wyborczy, który doprowadził najpierw do ponownego przeliczenia głosów (zmniejszyło to różnicę między kandydatami, ale nie zmieniło wyników wyborów), a następnie YSK podjęło decyzję o ponownym przeprowadzeniu wyborów w Stambule.