Timmermans gości w Polsce na zaproszenie Wiosny.
Podczas wspólnej z jej szefem i założycielem konferencji prasowe wiceszef KE wyznał, że sam należy do ofiar księdza-pedofila.
Jak mówił, jest katolikiem, ale stanowczo twierdzi, że nigdzie, również w Kościele takie czyny nie mogą pozostawać bezkarne. Podkreślił też, że ofiary pedofili nie powinny czuć się winne za to, co je spotkało i nie powinny się wstydzić o tym mówić.
Według Timmermansa wszystkie przypadki pedofilii powinny być zbadane, a każdy, kto sie tego czynu dopuścił - ukarany.
- Mówię to jako ofiara pedofilii. Wybaczenie to jedna z najbardziej wyzwalających rzeczy, jakich doświadczyłem. Ale żeby tak się stało, sprawcy muszą przyznać się do winy i ponieść karę. A nie milczeć i być bezkarnymi - mówił polityk.
Timmermans zauważył, że taka sama burza, jaka obecnie przechodzi przez Polskę w związku z filmem braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", przeszła w ciągu ostatnich lat przez wiele innych krajów.
- Kościół potrzebuje prawdy i pojednania. Ale najpierw musi przyznać się do winy - powiedział Frans Timmermans.