Brudziński w programie "Jedziemy" Michała Rachonia mówił m.in. o programie Prawa i Sprawiedliwości. Ma on być przedstawiony na początku września, w przeciwieństwie do programu opozycji, która - według europosła PiS - programu ma tyle, co "kot napłakał".
Jedynym spoiwem "totalnej opozycji", przekonywał Brudziński, jest nienawiść do Prawa i Sprawiedliwości.
Czytaj także: Pytania do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego po aferze w resorcie Ziobry
– Ich jedynym spoiwem jest nienawiść do PiS, spoiwa programowego w tych eklektycznych koalicjach tyle, co kot napłakał. Jedynym paliwem jest tylko i wyłącznie anty-PiS – powiedział.
Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej, mówił Brudziński, patrząc na "schowanego w pieczarze" Schetynę, który co jakiś czas "wychodzi na podium i łapie się za nos, i całuje po rękach kandydatki, które mają startować z pierwszego miejsca", pogłębia się przekonanie, że "jaki lider, taka partia".
Joachim Brudziński stwierdził, że jego partia nie gra w scenariuszu opracowanym przez "hunwejbina Grzegorza Schetyny" i jego popleczników. PiS trzyma się swojego scenariusza i go realizuje. - Nasz walec kampanijny konsekwentnie toczy się dalej - przekonywał.
Brudziński wspomniał, że z list Koalicji Obywatelskiej odchodzą kolejni kandydaci, a opozycja jest skłócona.
– Opozycja totalna się kłóci ze sobą, a otulina medialna wokół niej próbuje tworzyć obraz, że jest zgrana - stwierdził szef sztabu wyborczego PiS.
Zapewnił też, że nieobecny od jakiegoś czasu w kampanii Jarosław Kaczyński "ma się świetnie" i rusza w teren.