To były ostatnie wybory do landtagów w tym roku i trzecie w ciągu dwóch miesięcy w dawnej NRD. W Turyngii partie rządzące Niemcami - CDU i SPD - wypadły jeszcze gorzej niż 1 września w Brandenburgii i Saksonii. W pierwszym z tych landów SPD udało się pokonać AfD, ale z wynikiem gorszym o 5,7 pkt proc. niż przed pięciu laty, w Saksonii CDU też zwyciężyła w starciu z AfD, ale tracąc 7,3 pkt proc. Po tamtych wyborach rządzący w Berlinie pocieszali się tym, że w obu wschodnioniemieckich landach nie doszło do tryumfu skrajnej prawicy, a i wspólny wynik CDU i SPD nie jest taki zły (w obu landach razem zdobyły około 40 proc. głosów).