Po bolesnym rozłamie poparcie dla PiS spadło w wielu sondażach poniżej 20 proc. Bartosz Bocheńczak, kandydat Konfederacji w Krakowie powiedział mi niedawno, że to agonia PiS. Pana
kandydowanie w Krakowie brzmi więc jak misja samobójcza.
Nikt nie mówił, że będzie lekko. Prawdziwy charakter wykuwa się dopiero wtedy, kiedy jest trudno. Zamierzam walczyć, uzyskać dobry wynik i wygrać. Jako radny od dwunastu lat znam doskonale sprawy miasta, a ludzie znają mnie. I to jest ciekawostka: podchodzi do mnie albo pisze w prywatnych wiadomościach bardzo dużo ludzi sympatyzujących z Koalicją Obywatelską. Mówią, że będą głosować, bo znają mnie z działania, wiedzą, że przez lata pomagałem w sprawach, w których miasto chciało mieszkańcom zaszkodzić, wyrządzić krzywdę. Chcę pokazać – nie jako poseł, który startuje w samorządzie, tylko jako samorządowiec, że można tutaj wygrywać.