Kosiniak-Kamysz, który był ministrem w rządzie Tuska ocenił, że powrót byłego premiera do polskiej polityki "na pewno pomoże Platformie". 

- Nie oczekujemy, że ktoś nam będzie pomagał - dodał dopytywany jak powrót Tuska do polskiej polityki wpłynie na PSL.

W kontekście przyszłych wyborów parlamentarnych prezes PSL stwierdził, że liczy na zbudowanie dwóch bloków na opozycji. - Zapraszamy wszystkich do współpracy - podkreślił.

Kosiniak-Kamysz bagatelizował też sondaże, których wiele wskazuje, iż PSL nie przekroczyłoby progu wyborczego.

- Skok to musi być w wyborach, w sondażach wygrywali ci, których już dzisiaj nie ma w polityce, jak na przykład Ryszard Petru - zauważył nawiązując do czasów, gdy Nowoczesna kierowana przez Petru w sondażach wygrywała z Platformą Obywatelską.

W kontekście próby znowelizowania przez PiS ustawy o radiofonii i telewizji, która mogłaby zmusić amerykańskiego właściciela TVN do sprzedaży większości udziałów w tej stacji, Kosiniak-Kamysz ocenił, że "rządzący idą na rympał".

W ocenie Kosiniaka-Kamysza "cała ta ustawa jest do kosza".

Mówiąc o PiS Kosiniak-Kamysz stwierdził, że partia ta "jest poraniona", a "zranione zwierzę rzuca się bardzo". W tym kontekście nawiązał do wypowiedzi marszałek Sejmu Elżbiety Witek, która w czasie spotkania z mieszkańcami Otynia mówiła m.in. że osoby, które nie zgadzają się z decyzjami rządu, nie powinny pobierać świadczeń wprowadzonych przez PiS - m.in. 500plus.

- (To) pokazuje straszny obraz rzeczywistości, która rządzący próbują stworzyć, że budują programy, państwo dla tych, którzy będą ich popierać - ocenił prezes PSL.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ