Reklama

Schetyna: W Sejmie zawiedli młodzi szefowie klubów

Lider PO Grzegorz Schetyna uważa, że nieobecność posłów opozycji podczas porannego głosowania w Sejmie to wina młodych szefów klubów. Wskazał Borysa Budkę, Krzysztofa Gawkowskiego i Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Schetyna: W Sejmie zawiedli młodzi szefowie klubów

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Wobec nieobecności ponad 30 posłów PiS opozycja mogła wygrać głosowanie i nie dopuścić do rozszerzenia porządku obrad Sejmu o projekt nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych i Sądzie Najwyższym czyli tzw. ustawę represyjną wobec sędziów. Jednak w czasie kluczowych głosowań na sali zabrakło też ok. 30 posłów opozycji.

Borys Budka, szef klubu KO poinformował o ukaraniu nieobecnych w czasie głosowania posłów.

Czytaj także: Posłowie opozycji tłumaczą się z nieobecności na głosowaniu

- Opozycja zawiodła. Przepraszam we własnym imieniu i nas wszystkich. Wszystkie głosowania są ważne. Ten dystans do koalicji nie jest duży, więc pełna mobilizacja jest ważna, szczególnie w przypadku ustawy dot. sądów - powiedział w rozmowie z Polsat News Grzegorz Schetyna.

Jednocześnie lider PO uważa, że "w tej sprawie mógł zawieść brak doświadczenia". - Młodzi szefowie klubów parlamentarnych jak Borys Budka, czy Krzysztof Gawkowski, ale też Władysław Kosiniak-Kamysz nie poradzili sobie z odpowiedzialnością - ocenił.

Reklama
Reklama

Słowa lidera PO skomentował na Twitterze Gawkowski. "Prośba do 
Borysa Budki, zmień jak najszybciej na funkcji szefa PO Grzegorza Schetynę, bo on sobie nie poradził z odpowiedzialnością za Polskę i przegrywa wybory za wyborami!" - napisał.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Polityka
Prezydent zdecyduje, miliardy w tle. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk: to ustawa o godności pracy
Polityka
Ceny paliw na stacjach. Czy rząd Donalda Tuska powinien interweniować? [SONDAŻ]
analizy
Michał Kolanko: Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz chce surfować na fali gniewu klasy średniej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama