Stanisław Karczewski, który jest chirurgiem, wyraził chęć powrotu do wykonywania zawodu lekarza. - Czuję się potrzebny, potrzebny dla pacjentów i wiem, że pacjenci czekają również na mnie, że czekają również moi koledzy, przyjaciele, lekarze - powiedział.
- Nie chcąc wchodzić w konflikt na jeszcze wyższym poziomie emocji z marszałkiem Tomaszem Grodzkim postanowiłem zrezygnować z funkcji wicemarszałka - oświadczył. Dodał, że rozwiązał umowy w swoim szpitalu i będzie mógł łączyć "piękny zawód" lekarza z "zawodem może mniej pięknym, ale również potrzebnym - polityka".
- Chcę zapewnić, że w dalszym ciągu będę aktywnym politykiem, myślę, że nawet bardziej aktywnym. Na pewno będę bardziej ofensywnym politykiem, a wiem, że tego potrzebuje Polska - zadeklarował.
Karczewski poinformował, że Prawo i Sprawiedliwość, które ma jedno miejsce w prezydium izby wyższej, będzie rekomendowało na stanowisko wicemarszałka senatora Marka Pęka, który zasiadał w prezydium w poprzedniej kadencji.
- Jest to młody polityk, bardzo zdolny, prawnik, bardzo aktywny - ocenił. - Jestem przekonany, panie senatorze, że będzie pan sprawował tę funkcję bardzo dobrze - dodał, zwracając się do Pęka.
Marek Pęk powiedział, że jest zaszczycony nominacją. - Desygnowano mnie w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości. Jest to decyzja prezydium Komitetu Politycznego, pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, szefa klubu marszałka Ryszarda Terleckiego - oświadczył.
Pęk ocenił, że w Senacie sytuacja polityczna jest jasna. - Senat jest w tym momencie najmocniejszym ogniwem opozycji, służy wprost walce z rządem - stwierdził. Dodał, że dla PiS właściwie każde głosowanie w izbie wyższej jest do wygrania. - Potrzeba bardzo mocnej mobilizacji senatorów Prawa i Sprawiedliwości, aktywności. Będę na to bardzo zwracał uwagę, będę starał się bronić w Senacie decyzji polskiego rządu - powiedział Marek Pęk.