O prezesie PKN Orlen Danielu Obajtku stało się głośno pod koniec lutego. „Gazeta Wyborcza" opublikowała zapis jego rozmów telefonicznych z 2009 roku, gdy był wójtem Pcimia. Zdaniem dziennika z nagrań wynika, że Obajtek z tylnego siedzenia kierował firmą TT Plast, zajmującą się produkcją rur z tworzyw sztucznych. Jednym z celów miało być zaszkodzenie konkurencyjnej firmie, prowadzonej przez wuja Obajtka. Materiał nie rozpalił opinii publicznej. Takie wnioski przyniósł sondaż pracowni IBRiS dla „Rzeczpospolitej". Na pytanie o ocenę sprawy Obajtka, aż 30,9 proc. odpowiedziało: „ta sprawa mnie nie interesuje". W dodatku z badania wynika, że materiał „GW" w niewielkim stopniu zwrócił uwagę tych, którzy na co dzień nie interesują się polityką. Spośród osób deklarujących „nikłe, niewielkie" zainteresowanie bieżącymi wydarzeniami aż 70 proc. nie zainteresowało się też sprawą szefa Orlenu.

Ekspert od spraw komunikacji strategicznej dr Sergiusz Trzeciak mówi, że nie dziwią go wyniki sondażu. – Opinia publiczna przyzwyczaiła się do regularnego ujawniania różnych taśm. Przy bardzo silnej polaryzacji politycznej jest coraz mniej spraw, które mogą istotnie zmienić preferencje wyborcze. Ta ostatnia może wpłynąć na wizerunek i postrzeganie Daniela Obajtka w niektórych środowiskach, ale nie będzie miała przełożenia na poziom poparcia dla PiS – prognozuje ekspert.

Rzeczpospolita

Podobne wnioski można wyciągnąć z sondażu. Spośród osób, które zainteresowały się sprawą Obajtka, więcej jest tych, którzy oceniają ją negatywnie. 26,8 proc. odpowiedziało, że „prezes Orlenu powinien natychmiast stracić swoje stanowisko", a 14,3 proc. twierdzi, że „zarzutom wobec Daniela Obajtka raz jeszcze powinna przyjrzeć się prokuratura". Zgodnie z prognozą dr. Trzeciaka, widać też mocną polaryzację partyjną. O tym, że Obajtek powinien stracić posadę, przekonanych jest 73 proc. wyborców KO, ale w przypadku PiS ten odsetek w przybliżeniu wynosi zero. Wpływ na poglądy przedstawicieli poszczególnych elektoratów mogą mieć wybierane przez nich media. O potrzebie dymisji szefa PKN Orlen mówi 34 proc. widzów „Faktów" TVN, ale tylko 14 proc. „Wiadomości" TVP.

Czy sprawa Obajtka może zyskać wpływ na poglądy wyborców? Pod koniec lutego „GW" napisała, że Ministerstwo Kultury przyznało dużą dotację na zrujnowany dworek, który kupił prezes PKN Orlen i użyczył go fundacji, która ma w nim prowadzić ośrodek dla niepełnosprawnych dzieci.

Zainteresowanie tematem stara się utrzymać opozycja. Uruchomiła cykl konferencji prasowych „Szlakiem dworów i pałaców Daniela Obajtka", w którym jej posłowie opowiedzieli o okazałym domu, stojącym przy rynku w Lanckoronie, oraz o pałacu w Łężkowicach koło Wieliczki.

– Opozycja gra na utwardzenie swojego elektoratu, podsuwając mu kolejne argumenty za odsunięciem PiS od władzy – ocenia dr Trzeciak.