Staramy się, żebyśmy 5 listopada byli gotowi na przejęcie władzy – mówi Grzegorz Schetyna, sekretarz generalny PO.

Tego dnia premier Jarosław Kaczyński ma bowiem złożyć dymisję, a prezydent powinien desygnować Tuska na nowego szefa rządu. PO chce już mieć gotową umowę koalicyjną z PSL i skład gabinetu.W piątek Tusk spotkał się z Katarzyną Hall, kandydatką na ministra edukacji. Jak nieoficjalnie dowiedziała się „Rz” przyjęła ofertę lidera Platformy.

– Uważam siebie za fachowca w dziedzinie edukacji – mówiła Hall w TVN24. Ta ekspertka od oświaty niepublicznej jest obecnie wiceprezydentem Gdańska. To żona konserwatysty Aleksandra Halla, który wycofał się z polityki.

Na razie Katarzyna Hall nie chce oceniać pomysłów byłego szefa MEN Romana Giertycha. – Miałam z nim osobiste, niezbyt przyjemne spotkanie – mówi tylko.

Nie wiadomo, czy wszyscy kandydaci przyjmą oferty od Tuska. Nieoficjalnie mówi się, że odmówili mu m.in. profesorowie Andrzej Rzepliński i Zbigniew Hołda. Ostatecznie ministrem sprawiedliwości może więc zostać prof. Zbigniew Ćwiąkalski.

– Były telefony sondujące, ale tylko oferta Tuska byłaby wiążąca – przyznał w RMF FM. Zapowiedział, że gdyby objął tę tekę, dążyłby do rozdzielnia funkcji ministra i prokuratora generalnego. Kolejnym, po Hall i Ćwiąkalskim, fachowcem w rządzie może zostać prof. Jacek Rostowski, doradca prezesa Pekao SA. Proponowano mu tekę ministra finansów.

Ministrem rozwoju regionalnego z kolei zostanie zapewne Elżbieta Hibner. Ta była wiceminister zdrowia i finansów w rządzie Jerzego Buzka dziś zasiada w zarządzie województwa łódzkiego.

Nie zaprzecza, że otrzymała ofertę, choć nieoficjalną. – Moje nazwisko chodzi na tak zwanej liście – powiedziała Radiu PiN. Wie już, jak powinien działać resort rozwoju: kontynuować politykę Grażyny Gęsickiej i przenieść część uprawnień dotyczących wykorzystania środków Unii Europejskiej z urzędów wojewódzkich do marszałkowskich. Jednak Schetyna mówi: – Wszystkie oferty są na razie wstępne, prezydent jeszcze nie powierzył Tuskowi misji tworzenia rządu. On sam ma zostać wicepremierem i szefem MSWiA. – Kiedy oferty będą już oficjalne, to chyba nie odmówię.

W mediach krąży jeszcze kilka nazwisk przyszłych ministrów, m. in.: Aleksander Grad (skarb), Ewa Kopacz (zdrowie), Bogdan Zdrojewski (obrona), Radosław Sikorski (MSZ). Pewne jest, że gospodarkę obejmie sam Waldemar Pawlak.

Wciąż nie wiadomo, czy ministrem pracy zostanie Michał Boni. Tusk być może powierzy mu tylko funkcję doradcy premiera. Boni, który w środę przyznał się do współpracy z SB, w piątek ostrzegł, że pozwie do sądu osoby nazywające go agentem. – Nie donosiłem ani nie stworzyłem zagrożenia dla działalności podziemnej – tłumaczył w Radiu TOK FM.