Stanisław Karczewski komentował w TVP Info powrót Donalda Tuska do polskiej polityki.

Stwierdził, że byłego premiera wspominają głównie ludzie z "podniesionego wieku emerytalnego", oraz z obniżenia wieku rozpoczęcia przymusowej nauki szkolnej - co zlikwidowało PiS.

- Mało mówimy o oświacie, ale tutaj też bardzo dużo dobrych rozwiązań wprowadziliśmy. Zlikwidowaliśmy gimnazja, które nie miały sensu. Tych osiągnięć jest bardzo dużo - przekonywał Karczewski.

Podkreślił, że "ludzie mało mówią o Tusku". Gdy spotyka się z Polakami w swoim biurze, przychodzą ludzie ze swoimi problemami, "takimi do rozwiązania". - Niestety bardzo wiele tych problemów nie udaje się rozwiązać - ubolewał senator. Zauważył jednak, że ludzie "bardzo mało mówią o Tusku, nie chcą mówić o Tusku".

- Polacy tak naprawdę mają inne problemy i zastanawiają się nad tym, jak będzie wpływał chociażby Polski Ład na ich życie - mówił Stanisław Karczewski.

Polityk skomentował finał - najprawdopodobniej - wielomiesięcznej batalii o wyłonienie takiego kandydata na RPO, którego zaakceptowałyby obie izby parlamentu. Przy szóstej próbie Sejm zaakceptował wysuniętą po raz drugi przez opozycję kandydaturę prof. Marcina Wiącka. Jutro będzie głosował Senat.

Karczewski zauważył, że to PiS "zrobiło gest".

- Potrafimy. Platforma Obywatelska jest niezwykle zamurowana w swojej postawie. Mówię tutaj o Senacie. My pokazaliśmy, że można się porozumieć, że trzeba się porozumieć, że najważniejsze są rozwiązania dla Polaków - mówił polityk PiS.