Reklama

Nowa partia Kaczyńskiego?

Co się zdarzyło późnym latem tego roku, już po wyborach prezydenckich podczas obrad zarządu PiS? Zupełnie dotąd nieznane fakty ujawnia w rozmowie w tv.rp.pl z Małgorzatą Subotić poseł Tomasz Dudziński.
Jarosław Kaczyński i Tomasz Dudziński

Jarosław Kaczyński i Tomasz Dudziński

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

Tomasz Dudziński, poseł stowarzyszenia Polska Jest Najważniejsza, ujawnia kulisy przesilenia w PiS, do którego doszło pod koniec lata. Według Dudzińskiego Jarosław Kaczyński powiedział wtedy: – Jeśli komuś nie podoba się obecna linia partii, to możecie zwołać nadzwyczajny kongres. Ale jeśli mnie odwołacie ze stanowiska prezesa, to natychmiast założę nową partię. I będę robić wszystko, byście się do następnego parlamentu nie dostali.

Było to jedno z wydarzeń, które sprawiło, że Dudziński postanowił odejść z partii. – Bo partia nie jest prywatnym przedsięwzięciem prezesa, przynajmniej ja tak widzę politykę – mówi „Rz”. Spotkania zarządu PiS są protokołowane. – W tych stenogramach jest potwierdzenie moich słów – dodaje poseł PJN.

Adam Lipiński, wiceszef PiS, takiego zdarzenia nie pamięta. – Może mnie wtedy nie było – zastanawia się.

[srodtytul]Zobacz całą rozmowę [/srodtytul]

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Polityka
Roman Giertych, „Foka” i miliony za blokadę frankowiczów
Polityka
NIK wchodzi do NBP z kontrolą, która może potrwać rok – ustaliła „Rzeczpospolita”. Pokłosie polskiego SAFE 0 proc.?
Polityka
Rafał Chwedoruk: Widać koniec miesiąca miodowego Polaków i prezydenta Nawrockiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama