Żyrinowski wróży przewrót wojskowy na Białorusi

Nacjonalistyczny lider rosyjskiej Liberalno-Demokratycznej Partii twierdzi, że Łukaszenko "będzie musiał opuścić Białoruś".

Aktualizacja: 04.08.2020 18:50 Publikacja: 04.08.2020 18:05

Władimir Żyrinowski

Władimir Żyrinowski

Foto: ldpr.ru

Cytowany przez rządową agencję Ria Nowosti lider LDPR Władimir Żyrinowski nie wykluczył zamieszek na Białorusi w przypadku wygranej obecnego prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

- Jeżeli Łukaszenko ogłosi swoje zwycięstwo, na Białorusi mogą się z tym nie pogodzić. Ludzie wystąpią przeciw. Sytuacja się zaostrzy. To może doprowadzić do tego, że będzie musiał opuścić Białoruś, by uniknąć ofiar. Ktoś z jednostek wojskowych czy policji może odmówić wykonywania rozkazów. Nie wiedzieliśmy jak się potoczy sytuacja w nocy z  14 na 15 lutego (chodzi o rok 2014 - red.) w Kijowie - powiedział Żyrinowski wspominając, ucieczkę ówczesnego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza z Kijowa.

W rozmowie z Ria Nowosti stwierdził, że nadeszły "inne czasy" i "nie da się siłą utrzymać władzy". - Dwadzieścia sześć lat. To już tyle, ludzie się zmęczyli. Białorusini mają dosyć. Oni są spokojni, ale mogą coś zrobić w poniedziałek, 10 sierpnia. To będzie ważny dzień dla Białorusi - twierdzi.

Podczas corocznego orędzia we wtorek Aleksandr Łukaszenko stwierdził, że zatrzymani niedawno na Białorusi Rosjanie nie mieli lecieć do Turcji, jak przekonuje Moskwa. - Wydano im rozkaz: czekać - mówił.

Kilka dni temu na Białorusi zatrzymano 33 obywateli Rosji, w Mińsku twierdzą, że pracują dla prywatnej rosyjskiej firmy wojskowej Wagnera. To pseudonim byłego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU Dmitrija Utkina, który stoi na czele grupy wysyłającej najemników m.in. do Syrii, Libii, Sudanu, a wcześniej na Ukrainę. Mińsk twierdzi, że mieli destabilizować sytuację w kraju. Moskwa wszystkiemu zaprzecza i domaga się natychmiastowego uwolnienia swoich obywateli.

Wybory prezydenckie na Białorusi odbędą się 9 sierpnia, przedterminowe głosowanie ruszyło już we wtorek.

Cytowany przez rządową agencję Ria Nowosti lider LDPR Władimir Żyrinowski nie wykluczył zamieszek na Białorusi w przypadku wygranej obecnego prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

- Jeżeli Łukaszenko ogłosi swoje zwycięstwo, na Białorusi mogą się z tym nie pogodzić. Ludzie wystąpią przeciw. Sytuacja się zaostrzy. To może doprowadzić do tego, że będzie musiał opuścić Białoruś, by uniknąć ofiar. Ktoś z jednostek wojskowych czy policji może odmówić wykonywania rozkazów. Nie wiedzieliśmy jak się potoczy sytuacja w nocy z  14 na 15 lutego (chodzi o rok 2014 - red.) w Kijowie - powiedział Żyrinowski wspominając, ucieczkę ówczesnego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza z Kijowa.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Pytania po przemówieniu Marcina Kierwińskiego. Minister odpowiada na zarzuty
Polityka
Dla Konfederacji eurokampania to sprawdzian. Pozornie prostszy niż samorząd
Polityka
Sondaż: Jak Polacy ocenieją start ministrów i wiceministrów w wyborach do PE?
Polityka
Krzysztof Gawkowski o CPK. „Ta inwestycja może być kontynuowana”
Polityka
Prezydent Duda: Odrodził się potwór, który nas pożerał
Materiał Promocyjny
Dzięki akcesji PKB Polski się podwoił