Zarząd Krajowy SLD przyjął w czwartek specjalną uchwałę, w której zwrócił się do byłego prezydenta, by wspomógł tworzenie "Sojuszu dla Europy", a w jego ramach - wspólnych list wyborczych do europarlamentu, przy zachowaniu szyldu SLD. Do spotkania Miller-Kwaśniewski może dojść jeszcze przed piątkowym spotkaniem b. prezydenta z Januszem Palikotem, dla którego politycy SLD nie widzą miejsca w swym projekcie.
- Pod szyldem komitetu wyborczego SLD chcemy zwrócić się do Aleksandra Kwaśniewskiego i innych polityków SLD, którzy z różnych powodów odeszli, aby razem startować w wyborach do Parlamentu Europejskiego po hasłem 'Sojusz dla Europy' - powiedział Miller po posiedzeniu zarządu swej partii.
- Sojusz Lewicy Demokratycznej jest partią dominującą w segmencie wyborców lewicowych. Ta pozycja musi być wzmacniana i temu będą służyć kolejne kampanie wyborcze, które zaczną się od przyszłego roku od wyborów do Parlamentu Europejskiego - mówił Miller.
- Wszyscy, którzy będą z tej listy startować, muszą zadeklarować, że po wyborach będą działać we frakcji Postępowych Demokratów i Socjalistów. Lista ta zamknięta będzie dla ludzi, który nie podzielają wartości lewicy społecznej i którzy dają wyraz pogardzie dla norm życia parlamentarnego czy politycznego - powiedział.
- Mam na myśli Ruch Palikota - potwierdził, dopytywany przez dziennikarzy, czy o posłów tej partii mu chodzi.
Sam były prezydent na początku lutego wykluczał możliwość kandydowania. Niektórzy politycy Sojuszu jednak chętnie widzieliby go na listach do PE. - Aleksander Kwaśniewski powinien aktywnie uczestniczyć w wyborach do europarlamentu, bo tylko przez kandydowanie można wspierać listę. Najlepszym pomysłem byłoby więc, gdyby były prezydent wystartował - powiedział sekretarz generalny Sojuszu Krzysztof Gawkowski.
Jego zdaniem, Kwaśniewski, dzięki swemu doświadczeniu i osiągnięciom na arenie międzynarodowej może pełnić ważne funkcje w UE, np. szefa Parlamentu Europejskiego.
Z kolei inny, pragnący zachować anonimowość polityk z zarządu SLD tłumaczył, że czwartkowe, nadzwyczajne posiedzenie zarządu zostało nieprzypadkowo zwołane właśnie na ten dzień. - Chcieliśmy dać jasny sygnał przed jutrzejszą rozmową Kwaśniewskiego z Palikotem: my startujemy pod własnym szyldem i nie godzimy się na żadne wspólne listy z Palikotem - podkreślił.
Nie wykluczył przy tym, że jeszcze przed zaplanowaną na piątek na godz. 15 rozmową b. prezydenta z liderem RP może dojść do jego spotkania z Millerem. Sam lider SLD pytany o nie powiedział dziennikarzom: "Tak, zapewne spotkamy się z Aleksandrem Kwaśniewskim, ale jak państwo wiedzą, nie potrzebujemy tego wcześniej ogłaszać".