Sojuszowi nie podoba się, że były prezydent chce tworzyć wspólną listę centrolewicy do Parlamentu Europejskiego z ruchem Europa Plus Marka Siwca i Januszem Palikotem.
Były prezydent co prawda zadeklarował, że będzie rozmawiał z Sojuszem Lewicy Demokratycznej o przystąpieniu do tej inicjatywy, ale na razie zanosi się na to, że nie będzie miał partnera do tej rozmowy.
Lider Sojuszu Leszek Miller już w piątek powiedział, że prezydent Kwaśniewski nie zrozumiał uchwały zarządu partii, w której jasno stwierdzono, iż na wspólnych listach nie może być miejsca dla osób łamiących zasady kultury politycznej i współżycia parlamentarnego.
– Aleksander Kwaśniewski postanowił zapisać się do nowego PiS, czyli formacji Palikot i Siwiec. Jestem zażenowany – mówił Miller.
Sojusz od dawna nie jest w stanie dogadać się z Palikotem, a po konflikcie tego drugiego z Wandą Nowicką jest to jeszcze mniej prawdopodobne. Palikot z powodu wypowiedzi o Nowickiej podpadł feministkom i radykalnej lewicy.
Żeby złagodzić ten konflikt, Kwaśniewski wyznaczył do roli mediatora Ryszarda Kalisza, wiceszefa Klubu SLD. I to okazało się trudne do zaakacptowania dla działaczy Sojuszu.
W partii Leszka Millera już można usłyszeć, że w tej sytuacji Kalisz być może będzie musiał odejść z partii. Warszawski poseł powiedział jednak, że inicjatywa Europa Plus jest ruchem społecznym, a nie konkurencyjną partią, więc nie widzi problemu. I że rozmawiał na ten temat z Leszkiem Millerem.
– Nie ma podstaw statutowych, żeby mnie wyrzucić z partii – mówił Kalisz w TVN.
Rzecz w tym, że Sojusz rozważał wystawienie Kalisza w wyborach najpierw na prezydenta Warszawy, a później na prezydenta kraju. Teraz te plany się komplikują, Sojusz może stracić kandydata na prezydenta, a zyska go Ruch Palikota.
Andrzej Rozenek, rzecznik RP, już powiedział, że jego partia chętnie poprze Kalisza w wyborach prezydenckich. – Gdyby pojawiła się taka propozycja, a myślę, że Ryszard Kalisz myśli o takiej koncepcji, to jest to naturalnie świetna kandydatura – mówił Rozenek w Superstacji.
Czy dojdzie do porozumienia na lewicy w sprawie wspólnej listy do europarlamentu? Europoseł Wojciech Olejniczak jest dobrej myśli. – Mam nadzieję, że dwóch starych kolegów, Miller i Kwaśniewski, będzie ze sobą rozmawiać – mówił europoseł.
– Porozumienie jest możliwe, tylko bój idzie o to, na czyich warunkach – mówi Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu w Kielcach. – W tej chwili obie strony stawiają warunki nie do przyjęcia.
Zdaniem Kika SLD nie może pójść razem z Kwaśniewskim, bo on proponuje zwrot ku formacji socjalliberalnej. A Sojusz idzie w kierunku lewicy socjalnej. – Inicjatywa Kwaśniewskiego to zabezpieczenie własnych interesów – mówi Kik. – Nie buduje się lewicy, wskazując jako główny cel wejścia do Parlamentu Europejskiego. Działanie SLD zmierzające do odbudowania wiarygodności lewicy wydaje się lepsze dla lewicy w Polsce.