Wojna Sojuszu Lewicy Demokratycznej z Aleksandrem Kwaśniewskim, zaangażowanym w projekt Europa Plus coraz bardziej się zaostrza. "Rz" dotarła do oświadczenia części warszawskich działaczy, którzy otwarcie atakują eks prezydenta.
- Czujemy się oszukani jako zwykli członkowie SLD, którzy bezinteresownie, kosztem swojego czasu, siły i nierzadko pieniędzy doprowadzili do dwukrotnego zwycięstwa Aleksandra Kwaśniewskiego w kampanii prezydenckiej - czytamy w oświadczeniu wydanym przez kilka warszawskich kół.
Według autorów oświadczenia konkurencja polityczna rękami Aleksandra Kwaśniewskiego stara się osłabić i rozbić SLD.
- Historia związana z formacją LiD jest dla nas dobitnym przykładem, że nie możemy liczyć na lojalność uczestników tego typu porozumień. Sojusz nie może sobie pozwolić na kolejny kosztowny eksperyment - zaznaczają politycy Sojuszu.
W oświadczeniu odniesiono się również do Ryszarda Kalisza, który nie kryje swojego zaangażowania w Europę Plus.
Działacze uważają, że osoby osoby, które podejmą taką działalność, nie mogą pozostawać "czynnymi reprezentantami Sojuszu Lewicy Demokratycznej" i rekomendują zarządowi partii "podjęcie wszelkich działań, przewidzianych w statucie partii" czyli wykluczenie Kalisza z SLD.
- Udzielamy pełnego poparcia przewodniczącemu Leszkowi Millerowi w tworzeniu samodzielnej listy SLD do Europarlamentu, reprezentującej szerokie środowisko lewicowe bez współdziałania z ugrupowaniem Europa Plus - konkludują sygnatariusze oświadczenia. I apelują do organizacji SLD w całym kraju, by nie dały się podzielić.
Józef Woźniakowski, szef śródmiejskiego koła SLD "Rampa" mówi w rozmowie z "Rz", że dyskusja nad tym oświadczeniem była burzliwa a treść jest zgodna z odczuciami wielu ludzi.
- To jest wyraz naszego rozżalenia - mówi Woźniakowski. - Nie zgadzamy się, by Ryszard Kalisz był i tu i tu, bo jeżeli ma przyciągać środowiska kobiece do Europy Plus to tym samym działa na szkodę Sojuszu. A jeżeli chodzi o o prezydenta Kwaśniewskiego, to wielu z nas uważa, że stanął po przeciwnej stronie barykady i to teraz gdy Sojusz się odbudowuje.
Szef warszawskiego Sojuszu Sebastian Wierzbicki równie uważa, e Kalisz musi wybrać czy jest z SLD czy z Europą plus. Zaznacza jednak, że wydane przez część działaczy oświadczenie nie jest stanowiskiem całej stołecznej organizacji.
- Nasz zarząd zbiera się w przyszłym tygodniu i będziemy podejmować decyzję w tej sprawie - zaznacza Wierzbicki. Mam nadzieję, że uda się przekonać Kalisza by został w SLD. Jest zbyt znaną i ważną postacią, żeby się go pozbywać.