Reklama
Rozwiń
Reklama

PSL i PO: cios za cios

Janusz Piechociński zarzuca premierowi, że nie panuje nad PO.

Aktualizacja: 23.07.2013 03:12 Publikacja: 23.07.2013 03:07

Janusz Piechociński i Donald Tusk

Janusz Piechociński i Donald Tusk

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Polskie Stronnictwo Ludowe łatwo nie zapomni upokorzeń, których w ostatnim czasie doznało od Platformy. W rozmowie z „Rz" wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński nie zostawia na koalicjancie suchej nitki.

Przeczytaj rozmowę

z Januszem Piechocińskim

W PSL panuje rozgoryczenie po tzw. czarnym piątku. Niespełna dwa tygodnie temu, w piątek 12 lipca, Platforma trzykrotnie zagłosowała przeciwko PSL w ważnych dla ludowców kwestiach: uznania rzezi wołyńskiej za ludobójstwo, przywrócenia małych sądów powiatowych oraz w sprawie zniesienia zakazu uboju rytualnego.

Projekt w sprawie przywrócenia uboju bez ogłuszenia przygotował rząd, więc ludowcy oczekiwali od PO dyscypliny w głosowaniu. Ale premier Donald Tusk dyscyplinę zniósł i część posłów PO głosowała przeciw.

Reklama
Reklama

5,1 procent na takie poparcie może liczyć PSL według sondażu Homo Homini dla „Rz"

– Premier traci większość koalicyjną w szeregach własnej partii. To oznacza, że kolejne głosowania rządowe mogą być też zagrożone – mówi nam Piechociński. Sugeruje też, że w koalicji może dojść do kolejnego konfliktu w sprawie nowelizacji budżetu.

W rozmowie z „Rz" szef Klubu PO Rafał Grupiński zaprzecza: – Nie będzie żadnych problemów z budżetem.

Jego zdaniem Piechociński nie ma racji, łącząc głosowanie w sprawie uboju z sytuacją wewnątrz PO. – Rozumiem rozżalenie wicepremiera, ale uznaliśmy w Platformie, że głosowanie w tej sprawie to kwestia światopoglądowa, nie zaś gospodarcza, jak chce PSL. A w sprawach sumienia nie ma u nas dyscypliny – twierdzi Grupiński.

Ale lider PSL krytykuje też premiera za efekty jego rządzenia, choćby w sprawie wydobycia gazu łupkowego. – To nie ja obiecywałem wielkie zyski i wysokie emerytury, nie budowałem dróg i lotnisk z zysków z łupków – pije do Tuska.

Zdziwienia ostrymi słowami nie kryje członek władz krajowych PO Ireneusz Raś. W pierwszej chwili nie dowierza, by za moment tłumaczyć, że w sprawie uboju zabrakło przekonującej argumentacji Piechocińskiego.

Reklama
Reklama

W finale nie kryje złośliwości: – Widać, że politykom też potrzebny jest wypoczynek. Polecam popływać w chłodnej wodzie.

Zaskoczony nie jest za to Jarosław Gowin. Uważa, że ostry ton wicepremiera to wynik marnych sondaży PSL, które balansuje na granicy progu wyborczego.

To powszechny pogląd wśród naszych rozmówców: Piechociński pręży muskuły, żeby odwrócić uwagę od kłopotów we własnej partii.

Piechociński ostro o Tusku: Nie panuje nad partią

Kopacz po krytycznych słowach Piechocińskiego: Temperatura dyskusji rośnie

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Kaczyński wraca na Nowogrodzką z home office. Czym teraz zajmie się prezes PiS?
Polityka
SAFE dzieli scenę polityczną, co zrobi prezydent? Weto na stole
Polityka
Donald Tusk o głosowaniu ws. SAFE: Maski opadły, to wrogowie niepodległości
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama