- W gościnności i szerokości otwartych ramion nikt mnie nie prześcignie - stwierdził w rozmowie z Polsat News Szymon Hołownia. - Zależy nam, żeby być obecnym w parlamencie jeszcze przed wyborami parlamentarnymi - dodał były kandydat na prezydenta.

Polityk zapytany został między innymi o doniesienia medialne dotyczące tego, czy posłanka Lewicy Hanna Gill-Piątek podejmie współpracę z ruchem Szymona Hołowni - Polska 2050. - Czy Hanna Gill-Piątek będzie nas reprezentować w Sejmie to się okaże - powiedział.

Hołownia mówił również, że „rozmawia z bardzo różnymi politykami, parlamentarzystami i oni wszyscy szukają metody i drogi zrealizowania swoich postulatów”. - Z panią poseł Gill-Piatek rozmawiałem wielokrotnie na różne tematu, bo spotkaliśmy się w czasie kampanii. To osoba, którą bardzo cenię, bo jest zaangażowana w rozwiązywanie różnych spraw - stwierdził. - To ona wywalczyła zakaz eksmisji w czasie Covid, to ona sprawiła, że DPS-y dostają wsparcie z Agencji Rezerw Materiałowych - podkreślił i dodał, że „to pani poseł podejmie decyzję”. - Nie złożyła jeszcze rezygnacji z klubu Lewicy - zapewnił. 

Lider Ruchu Polska 2050 zaznaczył także, że przedstawiciele jego ruchu nie idą do polityki "by zajmować miejsca i mnożyć byty". - Chciałbym, żebyśmy doszli do momentu, w którym będziemy mieć wpływ na decyzje w kraju, żeby np. doprowadzić do sytuacji, by nie było tak, że prawie połowa polskich małżeństw do 35 roku życia mieszka z rodzicami - tłumaczył.

Zapytany, z iloma politykami rozmawia o dołączeniu do ruchu, powiedział, że ”rozmowy trwają". - Od kiedy skończyła się kampania wyborcza rozmawiam  z wieloma politykami. Często jest tak, że szukają z nami kontaktu, są ciekawi, często są wkurzeni tym, co mają w klubach, w których są obecnie - podkreślił i dodał, że "wyciąganie kogokolwiek ze strony rządowej jest raczej niemożliwe".