Reklama
Rozwiń
Reklama

Nie wszyscy kochają JOW

Jednomandatowe okręgi wyborcze wzmocniłyby dwupodział sceny politycznej i partyjniactwo – ostrzegają politolodzy.

Aktualizacja: 13.05.2015 06:09 Publikacja: 11.05.2015 21:28

Paweł Kukiz oparł swoją kampanię prezydencką na haśle wprowadzenia JOW.

Paweł Kukiz oparł swoją kampanię prezydencką na haśle wprowadzenia JOW.

Foto: PAP/Maciej Kulczyński

„Paweł Kukiz odniósł wspaniały sukces, a wraz z nim postulat wprowadzenia 460 jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) w wyborach do Sejmu!" – napisał sztab kandydata na jego stronie internetowej. Zmiana systemu wyborczego była bowiem głównym postulatem Kukiza, który w niedzielnych wyborach dostał ponad 20 proc. głosów.

Przejęcie jego elektoratu jest niezbędne do zwycięstwa, więc „otwarcie na JOW" zadeklarował Andrzej Duda, a Bronisław Komorowski obiecuje referendum w tej sprawie.

Czym są JOW? Zgodnie z nazwą oznaczają podział kraju na tyle okręgów, ilu jest posłów – z każdego byłby wybierany jeden polityk.

– JOW to hasło na poziomie ogólności określenia „czworonóg". Trudno powiedzieć, czy chodzi o krowę czy o świnkę morską – mówi specjalista od systemów wyborczych dr Jarosław Flis z UJ. Wyjaśnia, że istnieje kilka wariantów tego rozwiązania. Polscy zwolennicy JOW najczęściej odwołują się do systemu brytyjskiego, gdzie mandat zdobywa polityk, który zdobył najwięcej głosów ze wszystkich startujących w okręgu. W swojej ulotce wyborczej Kukiz pisze, że JOW m.in. zwiększyłyby „odpowiedzialność posłów przed ich wyborcami" i doprowadziły do „zmiany charakteru partii politycznych z wodzowskich na demokratyczne".

Podpiera się m.in. opiniami socjolog prof. Jadwigi Staniszkis i kuriera z Warszawy Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Sęk w tym, że entuzjastów JOW trudno znaleźć wśród specjalistów od systemów wyborczych. – Na papierze wygląda to dobrze, jednak w rzeczywistości efekt może być odwrotny – przestrzega dr hab. Artur Wołek z Akademii Ignatianum w Krakowie.

Reklama
Reklama

Jego głównym zarzutem jest ryzyko zabetonowania podziału dwupartyjnego w Polsce. – W praktyce oznaczałoby to, że PiS zdobywa wszystkie mandaty w siedmiu województwach na ścianie wschodniej z wyjątkiem większych miast, a Platforma w pozostałej części kraju – mówi.

Inni politolodzy nie są tak radykalni. – JOW wzmocniłyby dwie największe siły, jednak przykład kilku państw pokazuje, że nie bylibyśmy skazani na dwupartyjność. W Sejmie mogliby zasiąść też celebryci i popularni politycy małych partii – mówi dr hab. Bartłomiej Michalak z UMK w Toruniu.

Badacze systemów wyborczych są za to zgodni, że JOW, wbrew przewidywaniom Pawła Kukiza, nie doprowadziłyby do zdemokratyzowania polskich ugrupowań.

– Po zmianie ordynacji wytworzyłyby się okręgi bezpieczne dla jednej i drugiej partii oraz tzw. okręgi frontowe. Kampanię prowadziłoby się w tych ostatnich – mówi Flis. Wyjaśnia, że nominacja w okręgu bezpiecznym byłaby równoznaczna ze zdobyciem mandatu, co mogłoby doprowadzić do walk wewnątrz partii i rozwoju koterii.

Michalak zauważa, że w systemach większościowych kluczową rolę odgrywa mapa podziału kraju na okręgi. – Pracując nad wprowadzeniem JOW, partia rządząca, bazując na sondażach, mogłaby skroić system pod siebie – mówi.

Jego zdaniem kłótnie o kształt poszczególnych okręgów mogłyby zablokować wprowadzenie JOW.

Reklama
Reklama

Również Flis uważa, że polscy politycy nigdy się nie zdecydują na taki system. – U nas partia rządząca jest zazwyczaj w koalicji z małym ugrupowaniem, które o JOW nie chce słyszeć – mówi.

– Dlatego warto się zastanowić, w jakim stopniu pomysł referendum jest kampanijną zagrywką Bronisława Komorowskiego, a w jakim czymś realnym – podsumowuje Wołek.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż. Polacy ocenili, czy polityka Donalda Trumpa jest korzystna dla naszych interesów
Polityka
Polska 2050 traci posłankę. Efekt zaproponowanej przez Pełczyńską-Nałęcz uchwały
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają wypowiedź ambasadora USA o Grzegorzu Braunie?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama