Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Aleksiej Wieniediktow, były redaktor naczelny Echa Moskwy
To całkowicie sztuczna data. Dyskutowałem wówczas z człowiekiem, który ją wymyślił – Władisławem Surkowem, ówczesnym zastępcą szefa administracji prezydenta Putina. Chcieli ustanowić jakieś święto w pobliżu 7 listopada i w ten sposób niejako wyprzeć 7 listopada – rocznicę rewolucji październikowej. Był to taki zabieg dekomunizacyjny. I znaleźli 4 listopada. Mówiłem mu: „Surkow, posłuchaj, są przecież inne ważne dla Rosji daty: uwłaszczenie chłopów, dzień lotu Gagarina”. A on na to: „Nie, musimy przycisnąć komunistów. I najważniejsze, żeby te daty były blisko siebie”. Wymyślili więc 4 listopada. Odbyła się nawet dyskusja redaktorów naczelnych z prezydentem Putinem. Byłem przeciwny, bo to dzień, w którym nic się nie wydarzyło. Dlatego to święto nie stało się popularne. Ludzie nie bardzo rozumieją, o co chodzi. Dla Rosjan ważne jest jedynie to, że to dzień wolny. Dlatego nigdy go nie obchodziłem.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: