Na spotkaniu zarządu CDU – zgodnie z relacją „Bilda” – Merz mówił o zarysowującej się perspektywie „radykalnie prawicowego rządu” w Saksonii-Anhalt.
Friedrich Merz: CDU dramatycznie przegrała wybory
– Mamy silną konstytucję, mamy wszystkie instrumenty, by bronić konstytucji przed radykalnie prawicowym rządem landowym, ale mamy do czynienia z tektonicznym wstrząsem naszego systemu partyjnego – powiedział kanclerz, cytowany przez niemiecki tabloid.
Czytaj więcej
Współprzewodnicząca prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD) Alice Weidel stwierdziła, że w kolejnych niemieckich wyborach federalnyc...
Według Merza celem AfD ma być „całkowite zniszczenie CDU”. Lider chadeków ponownie wykluczył jakąkolwiek współpracę z Alternatywą dla Niemiec.
Kanclerz miał też stwierdzić, że wynik w Saksonii-Anhalt „wstrząsa CDU aż po same fundamenty”, a rząd i on sam „nie mogą tak po prostu przejść nad tym do porządku dziennego”. W ocenie Merza CDU „dramatycznie przegrała” wybory.
Podział mandatów w Landtagu w Saksonii-Anhalt
Friedrich Merz po wyborach w Saksonii-Anhalt przyznaje, że jego rząd zawiódł
„Bild” relacjonuje, że kanclerz zdobył się na samokrytykę. Jak miał stwierdzić, rządowi „nie udało się znaleźć emocjonalnego dostępu do ludzi”.
Następnie Merz miał zaapelować o jedność. – Poradzimy sobie z tym tylko wtedy, gdy będziemy otwarcie rozmawiać o problemach w gronie kierownictwa – powiedział. Jak dodał, każdy z członków chadecji powinien mieć świadomość, że „publicznymi wypowiedziami wymierzonymi w partię” szkodzi CDU.
AfD może po raz pierwszy przejąć władzę w jednym z niemieckich landów
Antyestablishmentowe, skrajnie prawicowe i populistyczne AfD wygrało 6 września wybory w Saksonii-Anhalt, uzyskując 43,8 proc. głosów. Niemiecka prasa komentując wybory, pisze o „demokracji w punkcie zwrotnym”, „politycznym trzęsieniu ziemi” oraz „ostatnim ostrzeżeniu” dla Merza.
Wyniki wyborów w Saksonii-Anhalt
AfD nie będzie miała w parlamencie Saksonii-Anhalt większości mandatów, ale będzie dążyła do utworzenia rządu, próbując przeciągnąć na swoją stronę pojedynczych deputowanych z innych ugrupowań. Gdyby się jej to udało, wówczas po raz pierwszy w swojej historii stworzyłaby rząd na poziomie kraju związkowego.