Flores twierdzi, że otrzymała od FSB zadanie pomocy przy przygotowaniu zabójstwa Piotra Wierziłowa, byłego członka Pussy Riot i wydawcy niezależnego portalu „Mediazona”.

„Harley”. Tak miała zostać agentką FSB

Flores twierdzi, że została zwerbowana w lutym 2023 roku, po przeszukaniu jej mieszkania. Funkcjonariusze mieli grozić jej postępowaniem karnym, a także skrzywdzeniem bliskich. Miała usłyszeć, że jeśli odmówi współpracy, może „zniknąć bez śladu”.

Następnie przewieziono ją do tajnego pomieszczenia FSB, gdzie miała podpisać dokumenty dotyczące współpracy. Otrzymała pseudonim „Harley”, a jej prowadzącym miał być funkcjonariusz przedstawiający się jako Iwan.

Początkowo Flores miała zbierać informacje o rosyjskich artystach i aktywistach. Jej zadaniem było poznanie ich adresów, znajomych, codziennych zwyczajów, problemów i słabych punktów. Według Flores FSB szukała przede wszystkim informacji, które można było wykorzystać do szantażu albo wszczęcia postępowania karnego.

Czytaj więcej

Pussy Riot. Wściekłość na Putina przekuta w sztukę

Rita Flores miała śledzić rosyjskich artystów

Jednym z pierwszych celów miał być artysta uliczny Philippenzo, czyli Filip Kozłow, mieszkający obecnie w Wilnie. Flores twierdzi, że przekazywała FSB nawet drobne szczegóły dotyczące jego życia.

Później miała zbierać informacje o performerze Pawle Krisiewiczu, który spędził około 3,5 roku w więzieniu po akcji na placu Czerwonym. Służby interesowały się jego planami, działalnością oraz osobami finansującymi jego projekty.

Flores twierdzi, że w obu przypadkach celowo doprowadzała do konfliktów z obserwowanymi osobami, aby utrudnić FSB dalsze zbieranie informacji.

FSB przygotowywała zabójstwo Wierziłowa

Najpoważniejszy epizod współpracy Flores z FSB miał rozpocząć się latem 2025 roku.  Flores twierdzi, że FSB nakazała jej pomóc w porwaniu i zabójstwie Piotra Wierziłowa, z którym wcześniej była związana.

Plan zakładał zwabienie go do Serbii. Flores miała sprowadzić Wierziłowa do konkretnej kawiarni, gdzie czekaliby funkcjonariusze FSB i osoby związane ze światem przestępczym. Po jej wyjściu mężczyzna miał zostać porwany i zabity.

Za udział w operacji miała otrzymać od 1 do 3 mln rubli. Flores twierdzi także, że funkcjonariusze wielokrotnie prosili ją o zdobycie zdjęć choćby fragmentów domu Wierziłowa na Ukrainie. Miałyby one posłużyć do przygotowania ataku z użyciem materiałów wybuchowych.

To właśnie wtedy, jak twierdzi, zrozumiała, że dalsza współpraca może zagrozić nie tylko jej, ale również osobom z jej otoczenia.

Rita Flores opuściła Rosję

Flores skontaktowała się z adwokatem Dmitrijem Zachwatowem i latem 2025 roku opowiedziała mu o współpracy z FSB. Początkowo rozważano nawet scenariusz, w którym kobieta pozornie zgodziłaby się na udział w zamachu, aby doprowadzić do zatrzymania rosyjskich agentów w Serbii. Ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu, uznając go za zbyt niebezpieczny.

Według Zachwatowa około dziesięciu dni temu Flores zdołała opuścić Rosję. Ani ona, ani jej adwokat nie ujawniają, w jaki sposób.

Flores twierdzi, że początkowo FSB zapłaciła jej tylko raz – 30 tys. rubli. W ostatnich miesiącach miała otrzymywać 50 tys. rubli miesięcznie. Ostatnią wypłatę dostała w czerwcu.

Teraz zdecydowała się ujawnić swoją historię. Jak mówi, chce ostrzec osoby, które również mogły zostać zmuszone przez rosyjskie służby do współpracy.

Czytaj więcej

Akcja liderki grupy Pussy Riot w Dzień Kobiet. Zmieniła wygląd banknotów USA

Kim są Pussy Riot?

Pussy Riot to rosyjska anarchistyczno-feministyczna grupa artystyczna i zespół punkrockowy, znany z głośnych antyrządowych protestów, happeningów i radykalnej krytyki Władimira Putina. Ich formacja powstała w 2011 roku i zyskała międzynarodową sławę dzięki bezkompromisowym akcjom politycznym, łączącym postulaty feministyczne z walką o wolność słowa, obroną praw mniejszości LGBT+ oraz sprzeciwem wobec autorytarnych rządów Kremla i jego powiązań z Cerkwią prawosławną. Grupa nie ma tradycyjnego, stałego składu – od początku była pomyślana jako kolektyw, którego uczestniczki często występowały anonimowo, ich znakiem rozpoznawczym są kolorowe kominiarki (balaklawy).

Jedną z ich najgłośniejszych akcji była ta z 2012 roku, gdy pięć członkiń grupy weszło do soboru Chrystusa Zbawiciela w Moskwie, wykonując utwór „Bogurodzico, przegoń Putina”. Trzy z nich (w tym Nadieżda Tołokonnikowa i Marija Alochina) zostały aresztowane i skazane na 2 lata kolonii karnej za „chuligaństwo motywowane nienawiścią religijną”, co wywołało międzynarodowy skandal i protesty obrońców praw człowieka z ramienia Amnesty International.

W obliczu zaostrzenia represji w Rosji i po wybuchu wojny w Ukrainie aktywistki były wielokrotnie skazywane zaocznie za działalność antywojenną lub wpisywane na oficjalną rosyjską listę „terrorystów”. Większość kluczowych członkiń grupy działa obecnie na emigracji, organizując trasy koncertowe i protesty na całym świecie.