– Współczuję Wysoki Sądzie. Będzie pani musiała z tym żyć – powiedział kilka dni temu w pskowskim sądzie Lew Szlosberg, gdy usłyszał wyrok skazujący go na 11 lat łagrów. Mówił o represjach, bolszewizmie i potrzebie zakończenia wojny, gdy sędzia błyskawicznie ucięła jego monolog i poprosiła, by skupił się na „ostatnim słowie”.
Rosyjskie media obiegło też zdjęcie 28-letniej prokurator, która domagała się dla opozycjonisty 12 lat więzienia. Za kratki trafił z powodu opublikowanej po inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. na swojej stronie na Telegramie okładki „Daily Mirror” z portretem Władimira Putina. Oskarżono go o rozpowszechnianie „fejków” o rosyjskiej armii, mimo że odpowiednia ustawa represyjna w Rosji pojawiła się dopiero w marcu 2022 r. Do listy zarzutów dołączono też jego rozmowę na kanale „Żiwoj Gwozd” (powstałym na miejsce zlikwidowanej stacji Echo Moskwy) na YouTubie. Opowiadał się wówczas za zakończeniem wojny w Ukrainie.