W kwietniu 2025 r., gdy rządem Węgier kierował premier Viktor Orbán, Romanowski stanął na czele Polsko-Węgierskiego Instytutu Wolności, działającego w ramach prorządowego węgierskiego think tanku Centrum Praw Podstawowych (Alapjogokért Központ).
W opisie misji Instytutu na jego stronie internetowej napisano, że „Polska stała się laboratorium badawczym, w którym wartości stanowiące fundamenty cywilizacji zachodniej są kwestionowane i nieustannie atakowane”. Ośrodek opublikował kilkanaście tekstów poświęconych m.in. rzekomym „atakom liberalnej administracji (premiera Donalda) Tuska na polską konstytucję i wolność słowa” oraz domniemanym atakom na wolność prasy w Polsce.
Centrum Praw Podstawowych jest organizatorem m.in. węgierskiej edycji konferencji środowisk konserwatywnych CPAC (Conservative Political Action Conference), największej imprezy politycznej prawicy w USA.
Czytaj więcej
Służby państw współpracujących z Polską na 99 proc. potwierdziły, że Marcin Romanowski jest w Naddniestrzu – przekazał na posiedzeniu rządu premier...
Tajemnicza grupa robocza i setki milionów forintów
Według Atlatszo Instytut miał w 2025 r. otrzymać 350 mln forintów finansowania publicznego. O środki wystąpiono do Batthyány Lajos Alapítvány (BLA) – skrajnie prawicowego think tanku ściśle związanego z partią Fidesz Orbána. Jak podał portal, znacząca część środków mogła zostać wydana na umowy z członkami „polsko-węgierskiej grupy roboczej”. Z dokumentów wynika, że na ten cel mogło zostać przeznaczonych 142 mln forintów. Nie wiadomo, kto tworzył to gremium ani czym się ono zajmowało.
Z dokumentów, do których dotarł Atlatszo, wynika, że 269 mln forintów – z całkowitej kwoty 350 mln – miało zostać przeznaczone na koszty osobowe związane z niezbędnymi działaniami, wydarzeniami i reklamą. Kwota 25 mln z kolei miała być przeznaczona na podróże i wydarzenia za granicą, 20 mln na publikacje książkowe, a 35 mln – na inwestycje w infrastrukturę, sprzęt IT, usługi prawne, tłumaczenia i tym podobne.
Czytaj więcej
Zmiany wprowadzone za czasów, kiedy ukrywający się dziś Marcin Romanowski był wiceministrem sprawiedliwości, uzależniają wydanie listu żelaznego od...
Co naprawdę robił instytut? Brak śladów po wydanych środkach
Portal napisał, że na stronie internetowej Instytutu nie odnalazł żadnych informacji o wydarzeniach, publikacjach książkowych lub konferencjach zagranicznych ani wzmianek o współpracownikach, którzy pod kierunkiem Romanowskiego – określonego jako „dyrektor Instytutu” – zajmowaliby się opracowywaniem analiz.
Dziennikarze przywołali również oświadczenie majątkowe Romanowskiego, z którego wynika, że otrzymał on w 2025 r. kwotę 17,5 mln forintów (ok. 48 tys. euro) z Centrum Praw Podstawowych za pracę na rzecz Instytutu.
Zarzuty w Polsce i azyl polityczny na Węgrzech
Pod rządami Orbána ochronę międzynarodową na Węgrzech otrzymali były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego były zastępca Marcin Romanowski. Wobec obu Polska Prokuratura Krajowa sformułowała zarzuty w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca Romanowskiemu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Przestępstwa te miały polegać m.in. na „wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości”.