19 czerwca Karol Nawrocki poinformował, że w związku ze zgodą Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych nazwy „Bohaterów UPA” po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia prezydentowi Ukrainy.
Teraz czeska Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) domaga się, by ukraiński przywódca stracił kolejne odznaczenie – Order Białego Lwa. I w tym przypadku powodem jest nadanie jednej z jednostek imienia Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).
Wołodymyr Zełenski straci Order Białego Lwa? Ruch SPD po decyzji Polski
Jindrich Rajchl – przewodniczący partii PRO z frakcji SPD – poinformował, że zamierza złożyć do koalicji rządowej wniosek o odebranie Zełenskiemu Orderu Białego Lwa, najwyższego odznaczenia państwowego Republiki Czeskiej. Polityk wskazał przy tym na Polskę, której prezydent odebrał Zełenskiemu – z tego samego powodu – odznaczenie. SPD chce, by czeska Izba Poselska wystąpiła do prezydenta Petra Pavla z takim samym wnioskiem.
Rajchl, którego cytuje czeski serwis Ceske Noviny, podkreślił: „nie możemy milczeć, gdy nasze najwyższe odznaczenie państwowe posiada osoba, która nadaje jednostkom wojskowym nazwy nazistowskich potworów”.
Odebranie państwowego odznaczenia w Czechach możliwe jest jedynie – według prawa – w przypadku prawomocnego wyroku sądu i skazania na co najmniej dwa lata więzienia za umyślne przestępstwo o szczególnie nagannym charakterze. Media zauważają, że nie występują tu takie okoliczności, w związku z czym odebranie orderu Zełenskiemu jest mało prawdopodobne.
Czytaj więcej
Były zastępca szefa Sztabu Generalnego WP, gen. Leon Komornicki uważa, że nadanie ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA” było świadomym, cel...
Zełenski odesłał do Polski Order Orła Białego
Po tym, jak Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że odesłał odznaczenie do polskiego przywódcy.
„Prezydent Polski stwierdził, że Order Orła Białego nie jest zwykłym odznaczeniem. To symbol najwyższego zaufania wspólnoty narodów, oznaczający szczególną więź z państwem polskim i wyjątkową wdzięczność narodu. Taki symbol wymaga nie tylko zasług, lecz także szacunku dla wartości stanowiących fundament naszej wspólnoty” – napisał Zełenski.
Dodał, że skoro – jego zdaniem – to odznaczenie może pozostawać w gronie osób takich jak Katarzyna II, Benito Mussolini czy Gerhard Schröder, Ukraina nie zamierza wdawać się w dalszy spór w tej sprawie.
Zełenski zaznaczył jednocześnie, że Ukraina pozostaje wdzięczna wszystkim państwom, narodom i przywódcom, którzy wspierają ją w walce o wolność. „Doceniamy wszystkich, którzy są z nami na drodze do obrony wolności i którzy wspólnie z Ukrainą będą gwarantami powojennego pokoju oraz nowego systemu bezpieczeństwa w Europie. Jesteśmy otwarci na wszystkie znaczące formaty dialogu z Polską, które pozwolą uniknąć pogłębiania sporów wokół trudnych i bolesnych kart wspólnej historii” – zaznaczył.
Zełenski dodał również, że Ukraińcy robią wszystko, by Europa nie utraciła swojego bezpieczeństwa w tym stuleciu. – Jestem dumny z każdego ukraińskiego żołnierza i z milionów obywateli Ukrainy, którzy zasługują na bezwarunkowy szacunek za bohaterstwo w obronie przed rosyjską agresją – podkreślił.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy.
Decyzja Zełenskiego ws. brygady „Bohaterów UPA” wywołała burzę w Polsce
Odebranie Zełenskiemu odznaczenia stało się jednym z punktów obrad Kapituły Orderu Orła Białego po tym, jak prezydent Ukrainy nadał honorowe miano „Bohaterów UPA” Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Brygadę tę można porównać do jednostek specjalnych przeznaczonych do najtrudniejszych zadań – odpowiednika formacji, takich jak polskie jednostki specjalne czy zachodnie siły specjalne wykonujące operacje poza linią frontu. Jednostki tego typu należą do najbardziej utajnionych struktur ukraińskiej armii.
Decyzja władz Ukrainy ponownie uruchomiła w Polsce dyskusję, która regularnie powraca przy okazji relacji polsko-ukraińskich. Wywołała zdecydowany sprzeciw polskich władz.
Dla części Ukraińców Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje symbolem walki o niepodległość przeciw Związkowi Sowieckiemu i III Rzeszy. W Polsce jej obraz jest jednak zupełnie inny – w dużej mierze kształtowany przez pamięć o zbrodniach dokonanych na ludności cywilnej podczas II wojny światowej.
W latach 1943-1945 Ukraińcy dokonali ludobójstwa na Polakach na terenach Wołynia i Galicji Wschodniej. W wyniku masowych zbrodni zginęło wówczas ok. 100 tys. Polaków. Kulminacja ludobójstwa miała miejsce latem 1943 r. Ukraińcy dokonywali mordów często w niedziele, wykorzystując fakt, że ludność polska gromadziła się w kościołach. Ofiary, w tym dzieci, były okrutnie mordowane, m.in. przy pomocy pił czy siekier.
W stosunkach polsko-ukraińskich nieuregulowana pozostaje sprawa ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, która została zablokowana przez stronę ukraińską (wiosną 2017 r. ukraiński IPN wydał zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy). W wyniku ustaleń politycznych w 2023 r. przeprowadzono poszukiwania ofiar zbrodni w Puźnikach, w kwietniu 2025 r. w miejscu tym rozpoczną się działania ekshumacyjne.
UPA częściej jest na Ukrainie przedstawiana jako formacja walcząca przeciw sowieckiej dominacji i symbol oporu narodowego.