Z opublikowanego raportu wynika, że liczba osób zaliczanych do środowisk skrajnie prawicowych zwiększyła się o ponad 8 tys. w porównaniu z poprzednim rokiem. Spośród nich około 5,6 tys. uznawanych jest za osoby skłonne do stosowania przemocy.

Szef BfV Sinan Selen podkreślił, że niemiecka demokracja znajduje się pod nieustanną presją zarówno ze strony zagrożeń wewnętrznych, jak i działań prowadzonych z zagranicy.

Raport wskazuje, że działalność wywiadowcza wymierzona w Niemcy prowadzona jest przede wszystkim przez Rosję, Chiny oraz Iran. Zdaniem służb państwa te pozostają najaktywniejszymi podmiotami prowadzącymi operacje przeciwko interesom Republiki Federalnej.

Wzrost znaczenia AfD

Według autorów raportu znaczący wzrost liczby osób zaliczanych do środowisk skrajnie prawicowych wiąże się z rozwojem partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), której liczba członków w 2025 roku wzrosła do około 70 tys.

Czytaj więcej

Liderka AfD: Skończyć z bojkotem rosyjskiej ropy. Potrzebujemy taniej energii

Partia przygotowuje się do zjazdu w Erfurcie. Niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt zaapelował, aby planowane demonstracje przeciwko wydarzeniu miały pokojowy charakter i nie przerodziły się w akty przemocy.

AfD odnotowuje również wysokie poparcie społeczne. W ostatnich wyborach federalnych ugrupowanie zdobyło 20,8 proc. głosów i zostało drugą siłą w Bundestagu. Obecnie sondaże przed wyborami krajowymi w Saksonii-Anhalt wskazują, że partia może uzyskać wynik pozwalający nawet na samodzielne utworzenie władz landu.

BfV zwraca uwagę, że organizacje skrajnie prawicowe coraz intensywniej kierują swoje działania do dzieci i młodzieży. Rekrutacja nowych sympatyków odbywa się między innymi podczas koncertów i wydarzeń muzycznych organizowanych przez środowiska radykalne. W ubiegłym roku odnotowano rekordową liczbę takich imprez.

Status AfD nadal przedmiotem sporu

W ubiegłym roku niemiecki kontrwywiad uznał AfD za  „grupę ekstremistów prawicowych, która zagraża demokracji". Decyzja została jednak czasowo zawieszona po zaskarżeniu jej przez partię do sądu. Ostateczne rozstrzygnięcie w tej sprawie jeszcze nie zapadło.

Czytaj więcej

Skrajna prawica rośnie w Europie. Badacze dają ostrzeżenie dla Polski

Mimo to BfV nadal klasyfikuje ugrupowanie jako organizację podejrzewaną o działalność ekstremistyczną. W raporcie wskazano, że wraz ze wzrostem liczby członków zwiększa się również prawdopodobna liczba osób prezentujących poglądy o charakterze ekstremistycznym.

Autorzy dokumentu zauważają również, że w retoryce AfD oraz części innych ugrupowań prawicowych pojawiają się teorie spiskowe, takie jak koncepcja „wielkiej wymiany” czy narracje dotyczące rzekomej „wymiany ludności”.

Reichsbürger i inni przeciwnicy państwa

Raport wymienia także około 26 tys. osób związanych z ruchami Reichsbürger oraz Selbstverwalter. Środowiska te odrzucają legalność Republiki Federalnej Niemiec, nie uznają obowiązującej konstytucji ani instytucji państwowych. Według służb często rozpowszechniają również teorie spiskowe i treści o charakterze antysemickim.

Niemiecki kontrwywiad odnotował również wzrost liczby osób związanych z ekstremizmem lewicowym. W ciągu roku ich liczba zwiększyła się o około 4,2 tys., osiągając poziom 42,2 tys. Raport wskazuje także na większą liczbę ataków wymierzonych zarówno w osoby uznawane za sympatyków skrajnej prawicy, jak i funkcjonariuszy policji.

Niewielki wzrost zanotowano także w środowiskach islamistycznych. Według BfV liczba osób związanych z islamizmem lub terroryzmem islamistycznym wynosi obecnie około 28,6 tys.