O swojej decyzji prezydent USA poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Donald Trump zapowiedział podniesienie ceł na samochody osobowe i ciężarowe z UE
„Z przyjemnością ogłaszam, że ze względu na to, iż Unia Europejska nie wywiązuje się z w pełni uzgodnionej przez nas umowy handlowej, w przyszłym tygodniu podniosę cła nakładane na samochody i ciężarówki importowane do Stanów Zjednoczonych z Unii Europejskiej” – czytamy we wpisie opublikowanym przez Donalda Trumpa w należący do niego serwisie Truth Social.
Jak zaznaczył prezydent USA, stawka celna zostanie zwiększona do 25 proc. „W pełni zrozumiałe i uzgodnione jest, że jeśli samochody i ciężarówki będą produkowane w zakładach w USA, nie będą objęte żadnym cłem. Obecnie trwa budowa wielu fabryk samochodów i ciężarówek, w które inwestuje się ponad 100 miliardów dolarów — to rekord w historii produkcji pojazdów. Zakłady te, zatrudniające amerykańskich pracowników, wkrótce zostaną otwarte — nigdy wcześniej nie działo się w Ameryce nic podobnego! Dziękuję za uwagę w tej sprawie” – dodał amerykański przywódca.
Czytaj więcej
Decyzja Sądu Najwyższego USA podważyła część ceł wprowadzonych przez Donalda Trumpa. Ale nawet jeśli stawki się zmienią, państwa nie wrócą już do b...
W ubiegłym roku Unia Europejska oraz Stany Zjednoczone zawarły umowę handlową, zgodnie z którą ustalono maksymalną – 15 procentową – stawkę celną dla większości europejskich towarów, w tym samochody.
Marosz Szefczovicz – unijny komisarz do spraw handlu – pod koniec kwietnia odbył podróż do Waszyngtonu, gdzie spotkał się ze Scottem Bessentem – sekretarzem skarbu Stanów Zjednoczonych. Podczas konferencji prasowej Szefczovicz podkreślał, że – mimo podjętych przez USA dochodzeń handlowych będących podstawą do podniesienia ceł, w tym ceł na UE – USA będą trzymać się zawartej w 2025 roku umowy.
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Ustawa, na której opierały się podwyżki ceł importowych, „nie upoważnia prezydenta do nakładania ceł” – orzekła większość sędziów amerykańskiego Sądu Najwyższego. Za takim orzeczeniem głosowało sześciu sędziów, przeciwko było trzech.
Decyzja Sądu Najwyższego stanowi ogromną porażkę dla prezydenta Trumpa, który uczynił cła – oraz swoją rzekomą władzę do ich nakładania na dowolny kraj w dowolnym momencie, bez udziału Kongresu – centralnym elementem polityki gospodarczej i zagranicznej swojej administracji.
Czytaj więcej
Podstawowa stawka celna może być „ceną”, jaką Kanada musi zapłacić, aby nadal wysyłać towary do USA – powiedział kanadyjski minister finansów. Prem...
Wiele z ceł Trumpa wprowadzono na podstawie nowatorskiej interpretacji Ustawy o Międzynarodowych Ekonomicznych Stanach Nadzwyczajnych (IEEPA). Należały do nich globalne „wzajemne” taryfy Trumpa oraz odrębne cła związane z rzekomym przemytem śmiertelnych narkotyków do USA. Ustawa IEEPA nie wspomina wprost o cłach, a piątkowe orzeczenie Sądu stwierdziło, że nie daje ona prezydentowi uprawnienia do nakładania ceł. Zamiast tego pozwala prezydentowi „regulować import” po ogłoszeniu stanu wyjątkowego w celu przeciwdziałania pewnym „niezwykłym i nadzwyczajnym” zagrożeniom.
Administracja Trumpa argumentowała, że ten zapis uprawnia prezydenta do nakładania ceł na zagraniczne towary. Krytycy zarzucali jej, że ustawa nie pozwala prezydentowi jednostronnie nakładać dowolnie wysokich opłat na dowolny kraj w dowolnym momencie. Federalny sąd handlowy oraz federalny sąd apelacyjny orzekły wcześniej, że taryfy Trumpa oparte na IEEPA są nielegalne, zanim sprawą zajął się Sąd Najwyższy.