Reklama

Czerwona nota za Romanowskim w sferze marzeń? Wątpliwe, czy zostanie wydana

Śledczy zapowiadają nowe zarzuty i dalsze ściganie posła PiS Marcina Romanowskiego. Ale realne możliwości są znikome. Egzekucja europejskiego nakazu aresztowania będzie trudna, a wpis do bazy Interpolu stoi pod znakiem zapytania.

Publikacja: 21.12.2024 16:57

Poseł PiS Marcin Romanowski

Poseł PiS Marcin Romanowski

Foto: PAP/Paweł Supernak

Prokuratura i policja liczą na wydanie czerwonej noty Interpolu, dzięki której Marcin Romanowski mógłby być ścigany w 195 krajach na świecie. Jednak odkąd ma azyl przyznany przez rząd Węgier, może z tym być problem. Interpol jest wyczulony na wnioski, które mogą być motywowane politycznie, i nie przejdzie obojętnie wobec bezprecedensowej sytuacji, w jakiej znalazł się poseł PiS.                                               

– Dotychczas nigdy nie zdarzyło się, żeby jakiś kraj w środku Europy przyznał azyl polskiemu obywatelowi. To ewenement. Władze Interpolu będą miały więc twardy orzech do zgryzienia – mówi „Rz” gen. Adam Rapacki, twórca policyjnego CBŚ, były wiceminister spraw wewnętrznych. – Jak nie będzie czerwonej noty, to pan Romanowski nie będzie ścigany na całym świecie – zaznacza.

Azyl nie gwarantuje Marcinowi Romanowskiemu nietykalności

Los poszukiwanego od kilku dni Marcina Romanowskiego wyjaśnił się w czwartek, kiedy jego adwokat mec. Bartosz Lewandowski poinformował, że poseł PiS i były wiceminister sprawiedliwości poprosił o azyl na Węgrzech, a rząd Węgier uwzględnił wniosek. Decyzja węgierskiego sądu będzie zapewne formalnością.

Polska policja i prokuratura przekonują, że jeszcze nie wszystko stracone. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar i jego współpracownicy w piątek na konferencji wskazywali, że sprawa azylu „nie zamyka rozliczeń” Funduszu Sprawiedliwości, a zarzuty dla posła PiS zostaną rozszerzone „o kolejne siedem bardzo poważnych przestępstw natury kryminalnej”.

Czytaj więcej

Romanowski z azylem na Węgrzech. Prokurator krajowy zapowiada nowy wniosek
Reklama
Reklama

Tyle że realne szanse sprowadzenia Romanowskiego do kraju są znikome. Co wchodzi w grę? Nadal obowiązuje europejski nakaz aresztowania, wydany 18 grudnia przez warszawski sąd. Jego dane figurują w SIS (bazie Schengen), więc w każdym kraju Unii Europejskiej może zostać zatrzymany. – Jednak wtedy każde z państw unijnych indywidualnie będzie rozstrzygało, czy go wydać na mocy ENA, czy odmówić z uwagi na przykład na zagrożenie dla „praw i wolności” – mówi „Rz” prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości. Uważa, że posiadanie azylu przez Romanowskiego będzie miało wpływ na tok postępowania, jednak azyl nie zagwarantuje mu nietykalności. – Na pewno bezpieczny jest na terenie Węgier – zaznacza prof. Ćwiąkalski.

Czy Interpol może uznać polski wniosek o ściganie Romanowskiego?

Szanse na zatrzymanie Romanowskiego wzrosną, jeśli jego dane trafią do bazy Interpolu. Wniosek o ściganie go czerwoną notą KGP wysłała do centrali Interpolu 18 grudnia. Na jego akceptację liczy szef policji gen. Marek Boroń.  Idziemy w kierunku czerwonej noty Interpolu – wskazywał w rozmowie z TVN 24.

Jednak węgierski azyl posła diametralnie zmienił sytuację. Teraz nie ma pewności, czy Interpol uzna polski wniosek. Do swoich baz nie może bowiem wprowadzać danych osób prześladowanych politycznie. A w świat już poszły informacje o azylu dla Romanowskiego, ściganiu w Polsce „oponentów politycznych”, publicznych deklaracjach „rozliczeń” podających w wątpliwość sprawiedliwy proces.

Jeżeli adwokat posła poinformuje centralę Interpolu, że jego klient otrzymał azyl z przyczyn politycznych, to Interpol może odmówić wpisu. Polski wniosek na pewno zostanie bardzo dokładnie przeanalizowany – mówi nam gen. Rapacki.

Odmowy ze strony Interpolu miały miejsce.  Ale dotyczyły wniosków z Rosji czy Białorusi, które chciały używać czerwonych not do wyłapywania opozycjonistów, sugerując, że to przestępcy kryminalni. W kontekście Polski, kraju demokratycznego, argument o „naruszaniu praw i wolności” osoby w związku z wnioskiem do Interpolu nie był podnoszony – zaznacza Rapacki.

Czytaj więcej

Rosja wycofa się z Interpolu? Organizacja chce ograniczenia jej dostępu do baz danych
Reklama
Reklama

Czerwona nota pozwala zatrzymać osobę w 195 krajach świata. Poszukiwani najczęściej wpadają na lotniskach i dworcach podczas kontroli.  Nota w czerwonym kolorze to informacja, że trzeba osobę zatrzymać do osadzenia w areszcie i uruchomienia procedury ekstradycyjnej – wyjaśnia nam jeden z policjantów.

Mec. Lewandowski na portalu X wskazywał, oprócz argumentów politycznych, że także rodzaj zarzutów dla jego klienta nie kwalifikuje się do wydania czerwonej noty – regulamin Interpolu wyklucza ją „w przypadku czynów zabronionych o charakterze urzędniczym, i takich, które polegają na spowodowaniu szkody w »majątku publicznym«”  podawał.

Najnowsza zapowiedź rozszerzenia zarzutów, ogłoszona nazajutrz po informacji o uzyskaniu azylu przez posła na Węgrzech, to zresztą kolejny dowód na to, że śledztwo przeciwko mojemu klientowi jest motywowane politycznie. Jak ma on liczyć na sprawiedliwy proces? – mówi mec. Lewandowski.

Gen. Rapacki ocenia: – Sądzę, że z Węgier pan Romanowski szybko nie wyjedzie, bo poza tym krajem może być różnie. Chociaż lepiej, żeby się stawił i wytłumaczył przed sądem. Sędziowie są autonomiczni w swoich decyzjach – wskazuje Rapacki.

Interpol nie ma określonego czasu na wydanie decyzji. Kiedy rozpozna polski wniosek? Nie wiadomo.

Romanowski wyjechał z Polski, zanim zaczął być ścigany

Kiedy Romanowski złożył wniosek o azyl i kiedy dokładnie go uzyskał? – Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie – wskazuje nam mec. Lewandowski.

Reklama
Reklama

Według naszych informacji Węgry przyspieszyły wydanie azylu dla polityka po tym, jak polska policja w połowie ubiegłego tygodnia uruchomiła swojego oficera łącznikowego w tym kraju – o czym pisała „Rz”. – Kiedy zaczął on nieformalne rozpytania dotyczące Romanowskiego, dotarło to do węgierskich służb. I to był sygnał, że polska policja wie, że polityk jest na Węgrzech – twierdzi jedno z naszych źródeł.

Jak podawaliśmy, Węgry (lub dalej – Turcja) od początku były typowane jako kraj, gdzie mógł się schronić były wiceminister. Z naszej wiedzy wynika (co podała też „GW”), że Romanowski wyjechał z kraju już 6 grudnia (czyli dwa dni po zabiegu w Lublinie) – w dniu, kiedy zamilkły jego telefony, przestały się logować do sieci i nie były używane. Jak pisaliśmy, śledczy przypuszczają, że poseł wyjechał czy został wywieziony z kraju przez południową granicę. Dlatego sprawdzano monitoring z południowych przejść granicznych, uprzednio typując rejestracje samochodów, którymi wcześniej polityk się poruszał.

Czytaj więcej

Wielki pościg za byłym wiceministrem Marcinem Romanowskim

W Polsat News poseł Tomasz Trela stwierdził, że „Romanowski musiał mieć jakąś pomoc”, co wymaga zbadania. Tyle że polityk wyjechał, zanim zaczął być ścigany i nawet zanim sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie. Śledczym nie udało się ustalić, kiedy i kto zrobił zdjęcie posła na szpitalnym łóżku z opatrunkiem na nosie (opublikował je portal wPolsce24, a masowo zostało powielone na X).

Jest to wydruk zdjęcia. Na tej podstawie nie można ustalić daty jego wykonania. Nie znamy okoliczności – odpowiada nam prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
„Najpierw polskie"? Eksperci oceniają nowe plany rządu
Polityka
Nowy sondaż: KO nadal na czele. PiS nie ma większości bez dwóch Konfederacji
Polityka
Karol Nawrocki zaproszony przez Donalda Trumpa do Rady Pokoju
Polityka
Jak dyscyplinuje Grzegorz Braun. Partii nie można krytykować nawet po odejściu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama