Liczba ta – zauważa Stéphane Fournier, analityk polityczny Cluster17 – „wykracza poza zwykłą dezaprobatę polityczną" i ”odzwierciedla głębokie odrzucenie władzy wykonawczej i ogólne rozczarowanie instytucjami”. - Fatalizm połączony z niepokojem rzeczywiście będzie towarzyszył rosnącej nieufności wyborców do polityków – zauważa analityk. 

Czytaj więcej

Upadek rządu Michela Barniera. Skrajna prawica i skrajna lewica połączyły siły

Przedterminowe wybory prezydenckie we Francji? 

Poparcie dla idei przedterminowych wyborów wyrazili głównie zwolennicy „antysystemowi”. Rozwiązanie takie popiera zarówno znaczna część radykalnej lewicy, jak i Zjednoczenie Narodowe. - Umiarkowani wyborcy są w dużej mierze przeciwni temu rozwiązaniu i chcą, by Emmanuel Macron dokończył kadencję – zauważa Fournier. 

- To napięcie napędza rosnącą polaryzację polityczną. Ważne jest, aby zrozumieć, że Francuzi pozycjonują się tutaj nie tylko w stosunku do Emmanuela Macrona, ale w szerszej logice relacji z instytucjami: umiarkowani wyborcy chcą stabilności, nawet jeśli niekoniecznie popierają prezydenta – twierdzi Stéphane Fournier.

Czytaj więcej

Kryzys polityczny w Francji. Le Pen dobija premiera Barniera

„Uczucie niepokoju i złości” wśród Francuzów

Jak zauważa analityk w rozmowie z „Le Point”, kryzys rządowy wywołał też „powszechne poczucie niepokoju i złości”. 31 proc. Francuzów twierdzi, że jest zaniepokojonych, a 15 proc. zirytowanych tą sytuacją. Odczucie to jest szczególnie widoczne wśród wyborców umiarkowanych: zaniepokojenie wyraża 55 proc. wyborców socjaldemokratów. 

Pytani o działania pozwalające na przełamanie impasu, Francuzi preferują rozwiązania niekonwencjonalne. 25 proc. badanych chciałoby utworzenia „apolitycznego rządu technicznego”.