Ponad 18 milionów uprawnionych do głosowania Rumunów wybierało dziś 330 posłów i 136 senatorów.
Według prognoz firmy sondażowej CURS, cytowanych przez Euronews Romania, obecnie rządzący socjaldemokraci prowadzą, zdobywszy 26 proc. głosów. Drugie miejsce według sondaży zajmuje nacjonalistyczna AUR z 19 proc. poparciem.
Trzecie i czwarte miejsce są sporne w granicach błędu statystycznego - zajmą je albo liberałowie, obecnie w rządzie koalicyjnym z Socjaldemokratami, albo prounijny Związek Ocalenia Rumunii, partię kandydatki na prezydenta w drugiej turze, Eleny Lasconi.
Czytaj więcej
Pierwsza tura wyników wyborczych w Rumunii może być powtórzona, jeśli Sąd Najwyższy unieważni wyniki wyborów, które odbyły się 24 listopada - powie...
Sondaże exit poll pokazują, że siły euroatlantyckie mają wystarczająco dużo głosów, aby zapewnić sobie większość w przyszłym parlamencie, który może utworzyć silny rząd, kontynuujący politykę Rumunii prounijnej, pro-NATO i proukraińskiej.
Wybory w Rumunii. Wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich zszokowały Rumunów
Wyniki te, pisze Euronews, to efekt dużej frekwencji wywołanej szokującym wynikiem w pierwszej turze wyborów prezydenckich dla prorosyjskiego i antynatowskiego ultranacjonalisty Calina Georgescu, który – mimo że niektóre sondaże dawały mu zaledwie 5 proc. poparcia - zdobył prawie 23 proc. głosów. Wszedł do drugiej tury z centroprawicową i prounijną Eleną Lasconi ze Związku ocalenia Rumunii.
Jeden z rywali Georgescu, Cristian Terhes, konserwatysta, który zdobył zaledwie 1 proc. głosów, zwrócił się z wnioskiem do Sądu Najwyższego o unieważnienie wyniku I tury wyborów prezydenckich. Sąd Najwyższy nakazał ponowne przeliczenie prawie 9,5 mln głosów,
Zgodnie z rumuńskim prawem najwyższy sąd musi zatwierdzić wynik pierwszej tury do 29 listopada, aby głosowanie uzupełniające odbyło się zgodnie z planem 8 grudnia. Jednak szef komisji wyborczej powiedział, że ponowne przeliczenie 9,46 miliona głosów, które obecnie znajdują się w archiwach w sądach w całej Rumunii, zajmie kilka dni.