Stephen Miller, który w administracji Trumpa ma być zastępcą szefowej personelu Białego Domu wyjaśnił, że Zuckerberg, podobnie jak inni przedstawiciele biznesu, chce wesprzeć plany Donalda Trumpa w zakresie polityki gospodarczej. AP pisze, że właściciel koncernu Meta, do którego należą m.in. Facebook i Instagram, chce zmienić postrzeganie swoich serwisów społecznościowych na prawicy, mając na względzie swoje trudne relacje z Trumpem w przeszłości.
Facebook Marka Zuckerberga w przeszłości usunął profil Donalda Trumpa z Facebooka
- Mark, oczywiście, ma swój własny interes i on i jego firma, mają swoją agendę - zaznaczył Miller w rozmowie z telewizją Fox News. - Ale postawił sprawę jasno, że chce wesprzeć narodową odnowę Ameryki pod rządami Trumpa – dodał.
Czytaj więcej
Wyniki wyborów prezydenckich w USA w 2024 r. były dobrodziejstwem dla Elona Muska. Najbogatsza osoba na świecie stała się jeszcze bogatsza. Majątek...
Rzecznik koncernu Meta potwierdził, że Zuckerberg spotkał się z Trumpem. Jak dodał właściciel koncernu został zaproszony na obiad z prezydentem-elektem i innymi członkami jego zespołu, by porozmawiać o planach przyszłej administracji USA.
W przeszłości Donald Trump został usunięty z Facebooka po ataku jego zwolenników na Kapitol z 6 stycznia 2021 roku. Konto Trumpa na Facebooku zostało przywrócone na początku 2023 roku.
W ostatnich miesiącach Zuckerberg złagodził swoje stanowisko wobec Trumpa
Mark Zuckerberg nie poparł nikogo w wyborach prezydenckich. Inaczej niż Elon Musk
W kampanii wyborczej przed tegorocznymi wyborami prezydenckimi w USA Zuckerberg nie poparł żadnego z kandydatów. Elon Musk, do którego należy m.in. serwis X, jednoznacznie poparł Trumpa. Musk wsparł kampanię Trumpa kwotą 200 mln dolarów, a po wyborach został wyznaczony do kierowania działającym poza administracją Departamentem Wydajności Rządu (DOGE). Zadaniem Muska ma być zreformowanie amerykańskiej administracji. Musk przekonuje, że jest w stanie zracjonalizować wydatki osiągając oszczędność rzędu 2 bln dolarów.
AP zauważa, że w ostatnich miesiącach Zuckerberg złagodził swoje stanowisko wobec Trumpa – chwalił prezydenta-elekta m.in. za to, jak zareagował na próbę zamachu na jego życie na wiecu w Butler (nazwał wtedy Trumpa „twardzielem”). Zuckerberg skarżył się też na to, że przedstawiciele administracji Joe Bidena naciskali go ws. cenzurowania niektórych treści dotyczących COVID-19.