Jacek Dobrzyński, który jest także rzecznikiem ministra-koordynatora służb specjalnych, przekazał informacje o sprawie w mediach społecznościowych. „Poseł Macierewicz za swoje wykroczenia drogowe dostał trzy mandaty łącznie na 1800 zł i 21 punktów. Dalsze kroki policji po zsumowaniu punktów karnych byłego ministra” - napisał w serwisie X (dawniej Twitter).

Antoni Macierewicz ukarany. „Koniec bezkarności”

„Koniec bezkarności Macierewicza” - skomentował w mediach społecznościowych Tomasz Siemoniak, minister spraw wewnętrznych i administracji, koordynator służb specjalnych, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Czytaj więcej

Nie wszyscy w PiS popierają ustalenia podkomisji Macierewicza? Kaczyński: Bocheński? To ciekawe

Na początku listopada Komenda Stołeczna Policja podała, że w przestrzeni medialnej pojawiły się informacje dotyczące „szeregu wykroczeń popełnionych przez jednego z byłych ministrów”. W komunikacie zaznaczono, że do niebezpiecznej jazdy miało dojść w centrum Warszawy pod koniec października. „W związku z powyższym funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji wszczęli już czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie” - przekazano.

Antoni Macierewicz naruszył przepisy jako kierowca?

Wcześniej dziennik „Fakt” podał, że polityk PiS Antoni Macierewicz jechał ulicami Warszawy, naruszając wiele przepisów ruchu drogowego. Według publikacji, prowadząc samochód były minister obrony narodowej miał między innymi rozmawiać przez telefon komórkowy. Poseł miał także wyprzedzać na przejściu dla pieszych, najechać na podwójną linię ciągłą oraz wjechać na pas ruchu dla rowerów. W artykule napisano, że czyny, których dopuścić się miał Macierewicz, mogą oznaczać w sumie 27 punktów karnych, tymczasem policja może odebrać prawo jazdy po przekroczeniu limitu 24 punktów. Macierewicz, wiceprezes PiS, nie komentował sprawy.