Paweł Kukiz poproszony został o skomentowanie słów byłego wicepremiera i szefa MON z Prawa i Sprawiedliwości, Mariusza Błaszczaka. Błaszczak stwierdził, że wygrana Donalda Trumpa leży w interesie Polski, bo jest on gwarantem, że nie będzie bliskich relacji między Berlinem a Moskwą, a w przypadku jego wygranej rząd Donalda Tuska powinien podać się do dymisji.

Zdaniem Kukiza słowa Błaszczaka to „dziecinada”, a polscy politycy powinni „ważyć słowa”, zwłaszcza w aktualnej sytuacji politycznej na świecie.

Czytaj więcej

KUKIZ15 na bakier z lex Kukiz. Nie stosuje się do „bata na kombinatorów”

Paweł Kukiz: Nie jesteśmy pępkiem świata

- My nie jesteśmy pępkiem świata, powinniśmy ważyć słowa – mówił Paweł Kukiz, zauważając, że kąśliwych komentarzy wobec Donalda Trumpa nie szczędził też premier polskiego rządu, Donald Tusk.

Kukiz uważa, że jeśli wybory prezydenckie w USA wygra Kamala Harris, to sytuacja Polski jako państwa dla Stanów Zjednoczonych „peryferyjnego”, się nie zmieni. - Natomiast podejrzewam, że Trump ma inne wyobrażenie i mógłby bardziej postawić na Europę wschodnią, czyli m.in. Polskę - ocenił polityk.

Czytaj więcej

Paweł Kukiz o Paulinie Matysiak: Zaimponowała mi. Usłyszałem siebie z 2015 r.

Jest jednak zdania, że nie należy wiązać wielkich nadziei w związku z ewentualnym zwycięstwem Trumpa.

Wybory prezydenckie w Polsce. Kukiz ocenia polskie społeczeństwo

Pytany o zbliżające się wybory prezydenckie w Polsce Kukiz stwierdził, że zależy mu na takiej głowie państwa, która będzie chciała uczynić z Polaków właścicieli swojej ojczyzny.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Tymczasem, uważa Kukiz, najwyżej 20 proc. polskiego społeczeństwa wie, o co w wyborach chodzi – „o zmianę ustroju i zasad gry”. Kolejne 30 „ma wywalone na wszystko”. Połowa zaś Polaków ma być zdaniem Pawła Kukiza "podzielona na tych, którzy się biją o to, czy płaską Ziemię niosą wieloryby, czy wielbłądy".