Kim Dzong Un stwierdził, że Korea Północna użyje „wszystkich dostępnych środków ofensywnych, w tym broni atomowej”, jeśli wróg „spróbuje użyć siły, by zagrozić suwerenności” państwa – informuje północnokoreańska agencja KCNA.
Kim Dzong Un: Słowa prezydenta Korei Południowej wywołały podejrzenia, że nie jest normalny
Przywódca Korei Północnej skrytykował wypowiedź prezydenta Korei Południowej, Yoon Suk Yeola, który mówił o końcu północnokoreańskiego reżimu. Zdaniem Kim Dzong Una te słowa wskazują, "która strona chce zniszczyć regionalne bezpieczeństwo i pokój".
Kim Dzong Un zauważył przy tym, że prezydent Yoon „przechwalał się miażdżącym odwetem militarnym” wobec „państwa posiadającego broń atomowa”. Według Kima słowa prezydenta Korei Południowej wywołały podejrzenia, że „nie jest on normalny”.
Czytaj więcej
Korea Północna przeprowadziła w środę testy nowego taktycznego pocisku balistyczne uzbrojonego w ważącą 4,5 tony głowicę konwencjonalną oraz zmodyf...
KCNA cytuje Kima, który stwierdził też, że „jeśli wróg, ogarnięty ekstremalną głupotą i lekkomyślnością, spróbuje użyć sił zbrojnych do naruszenia suwerenności KRLD (Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna, oficjalna nazwa Korei Północnej – red.), wówczas KRLD bez wahania użyje wszystkich sił ofensywnych, które posiada, w tym broni atomowej”.
Słowa Kim Dzong Una miały paść w bazie wojskowej jednej z północnokoreańskich jednostek specjalnych.
Jakimi słowami prezydent Korei Południowej zdenerwował Kim Dzong Una?
Korea Północna od dziesięcioleci rozwija program nuklearny i obecnie ma posiadać wystarczającą ilość wzbogaconego uranu do budowy kilkudziesięciu głowic atomowych. Korea Północna przeprowadziła jak dotąd sześć próbnych detonacji głowic atomowych – ostatnia miała miejsce w 2017 roku.
Słowa Yoona, do których odnosił się Kim Dzong Un, padły w czasie parady wojskowej organizowanej w związku ze świętem sił zbrojnych. Na paradzie pokazano m.in. pocisk balistyczny zdolny do przenoszenia dużych głowic.
Yoon przemawiając w czasie tego wydarzenia ostrzegł Pjongjang przed użyciem broni atomowej stwierdzając, że spotka się to ze „zdecydowaną, miażdżącą odpowiedzią południowokoreańskiej armii i sojuszników z USA”. - Tego dnia zobaczylibyśmy upadek północnokoreańskiego reżimu – dodał.