W poniedziałek amerykańskie media jako głównych kandydatów wymieniały senatora z Florydy Marca Rubio, gubernatora Dakoty Północna Douga Burguma i senatora z Ohio J. D. Vance'a.
"Po długich rozważaniach i przemyśleniach oraz biorąc pod uwagę ogromne talenty wielu innych osób, zdecydowałem, że osobą najlepiej nadającą się do objęcia stanowiska wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych jest senator J.D. Vance z wielkiego stanu Ohio" - przekazał Trump na swojej platformie Truth Social.
J. D. Vance od 2023 jest senatorem. W 2013 roku ukończył studia prawnicze na uniwersytecie Yale. W 2016 roku opublikowano jego autobiograficzną książkę „Elagia dla bidoków”, która trafiła na listę bestsellerów „New York Times”. W 2020 roku na podstawie książki nakręcono film, który trafił na platformę Netflix.
J. D. Vance kandydatem Donalda Trumpa na wiceprezydenta
W Kongresie Vance był zagorzałym przeciwnikiem pomocy zagranicznej, sprzeciwiając się ustawom mającemu na celu wysłanie większej pomocy z USA na Ukrainę w związku z wojną prowadzoną przez Rosję.
Amerykańska prasa przypomina, że podczas wyborów w 2016 roku Vance był przeciwnikiem Trumpa i udzielał się w nieformalnym ruchu „Nigdy Trump”. Media zauważyły, że w 2016 i 2017 roku lubił wpisy na X (dawniej Twitter), które krytykowały Trumpa.
Zdobył jednak poparcie Trumpa w prawyborach do Senatu w Ohio w 2022 r. Vance zabiegał o względy byłego prezydenta na spotkaniach w Mar-a-Lago i występując w Fox News.
Czytaj więcej
Sąd oddalił w poniedziałek jedną ze spraw karnych przeciwko Donaldowi Trumpowi, zapewniając republikańskiemu kandydatowi na prezydenta ważne zwycię...
W ramach demonstracji lojalności Vance był jednym z kilku kandydatów Republikanów, którzy stanęli u boku Trumpa w nowojorskim sądzie podczas jego procesu.
Vance mówił również, że jego pogląd na konstytucyjne ograniczenia roli wiceprezydenta w zaakceptowaniu lub odrzuceniu głosów elektorów różni się od poglądu byłego wiceprezydenta Mike'a Pence'a, który wzbudził gniew Trumpa w styczniu 2021 r., kiedy zdecydował się nie ingerować w proces zatwierdzania wybory Joe Bidena na prezydenta.
Vance krytykował zmiany w mediach publicznych w Polsce
W styczniu Vance zabrał głos w sprawie zmian w mediach publicznych w Polsce. W liście do szefa dyplomacji USA wyraził zaniepokojenie z powodu zmian zapoczątkowanych przez rząd Donalda Tuska.
"Zwolnienia personelu w Telewizji Polskiej, Polskim Radiu i Polskiej Agencji Prasowej, zapoczątkowane wkrótce po objęciu władzy przez premiera Donalda Tuska i jego politycznych sojuszników, stawiają pytania na temat przywiązania tego nowego rządu do wolności mediów i rządów prawa" - pisał senator.
"Polska jest cennym sojusznikiem i jednym z kilku krajów, które spełniają natowski wymóg wydatków obronnych w wysokości 2 proc. PKB. Wzywam pana, by zachęcił nowy rząd Polski do przemyślenia jakichkolwiek działań, które podważą swobody drogie zarówno polskim, jak i amerykańskim obywatelom" - dodał.