W ten sposób partia skomentowała informacje organizacji ABC Fact Check, która sprawdza prawdziwość twierdzeń polityków, osób publicznych, grup poparcia i instytucji zaangażowanych w debatę publiczną.
Organizacja zauważyła, że niektóre wpisy popierają populistyczną partię Nigela Farage'a Reform UK – oponenta konserwatystów w wyborach zaplanowanych na 4 lipca
Przed wyborami w Wielkiej Brytanii ABC monitoruje pięć skoordynowanych stron na Facebooku, na których rozpowszechniane są tematy Kremla. Zauważyła, że niektóre wpisy popierają populistyczną partię Nigela Farage'a Reform UK – oponenta konserwatystów w wyborach zaplanowanych na 4 lipca.
Działalność sieci nosi znamiona rosyjskiej operacji wywierania wpływu
„Wydaje się, że pięć stron zidentyfikowanych przez ABC Investigations jako część skoordynowanej sieci ma ze sobą niewiele wspólnego. Jedna strona przedstawia się jako lewicowa grupa prouchodźcza, podczas gdy inne odwołują się do teorii spiskowych białej supremacji i wykorzystują obrazy osób ubiegających się o azyl wygenerowane przez sztuczną inteligencję, aby podsycić obawy antyimigracyjne” – czytamy w sprawozdaniu ABC.
Czytaj więcej
Powiązani z Rosją cyberprzestępcy chcą wykorzystać nadchodzące wybory do Parlamentu Europejskiego do szerzenia propagandy przeciwko UE – ostrzegają...
Specjalistom udało się połączyć te pozornie odmienne strony, sprawdzając dane geolokalizacyjne administratorów stron, śledząc płatne reklamy i analizując podobne lub udostępniane treści stron. ABC podzieliła się swoimi ustaleniami z ekspertami ds. dezinformacji, którzy stwierdzili, że taka działalność sieci nosi znamiona rosyjskiej operacji wywierania wpływu.
– Dla mnie jest to rosyjski wpływ – powiedział Salvatore Romano, szef działu badań AI Forensics.
Reklamy na Facebooku powiązane z rosyjskimi biznesmenami objętymi sankcjami UE
AI Forensics to europejska organizacja badawcza non-profit, która w kwietniu opublikowała badanie na temat tajnej operacji wywierania wpływu zwanej „Doppelganger” i odkryła, że do wyborców w UE były skierowane reklamy na Facebooku zawierające prorosyjskie przesłania. Reklamy te dotarły do ponad 38 milionów użytkowników. Jak się okazało, były powiązane z rosyjskimi biznesmenami objętymi sankcjami UE.
– Jeśli zapytasz Putina, na pewno odpowie: «nie, to nie my»” – powiedział Romano.