Centrowa Partia Jedności Narodowej Benny’ego Gantza, która dołączyła do rządu premiera Benjamina Netanjahu kilka dni po ataku z 7 października, aby utworzyć nadzwyczajną koalicję, złożyła w czwartek projekt ustawy o rozwiązaniu Knesetu. To jak dotąd najwyraźniejszy sygnał, że koalicja dobiega końca.
Przedterminowych wyborów żądał Gantz już w kwietniu, wskazując na „kolosalną porażkę” w kwestii nieudanego zapobieżenia atakowi Hamasu. Kilka dni temu Gadi Eisenkot, były szef Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela, a obecnie członek Knesetu i obserwator w rządzie wojennym, także - ponownie — wezwał do przedterminowych wyborów.
„7 października to katastrofa, która wymaga od nas powrotu i zdobycia zaufania ludzi, ustanowienia szerokiego i stabilnego rządu jedności, który może nas bezpiecznie poprowadzić w obliczu ogromnych wyzwań w zakresie bezpieczeństwa, gospodarki, a przede wszystkim – społeczeństwa izraelskiego ” – stwierdziła w oświadczeniu posłanka Jedności Narodowej Pnina Tamano-Shata.
Partia Netanjahu o wcześniejszych wyborach: Szkodliwe
Partia Likud, której liderem jest Beniamin Netanjahu, odrzuciła wniosek jako szkodliwy dla państwa, który od października znajduje się w stanie coraz bardziej krwawej wojny z Palestyną. W wyniku izraelskich ataków zginęło już ponad 30 tysięcy ludzi, głównie kobiet i dzieci, a działania Izraela — w tym zignorowanie nakazu natychmiastowego wstrzymania działań wydanego przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości — powodują coraz większe oburzenie na świecie.
„W środku wojny Izrael potrzebuje jedności, a nie podziału. Rozwiązanie rządu jedności jest nagrodą dla przywódcy Hamasu, poddaniem się presji międzynarodowej i śmiertelnym ciosem dla wysiłków mających na celu uwolnienie naszych zakładników” – stwierdziła partia rządząca w oświadczeniu.
Likud Netanjahu stoi na czele 64-osobowego prawicowego bloku religijnego w 120-osobowym Knesecie i dlatego jest mało prawdopodobne, że zostanie obalony przez tę ustawę. Gdyby jednak do tego doszło, Izraelczyków czekałyby siódme wybory do Knesetu od 2019 roku.
Sondaże wskazują, że Netanjahu miałaby małe szanse na kolejna wygraną. Jego pozycję osłabiła wcześniejsza afera korupcyjna, a po wybuchu wojny 7 października — nieodzyskanie z rąk Hamasu porwanych zakładników. Dodatkowo społeczeństwo Izraela długo i masowo protestowało przeciwko reformie sądownictwa forsowanej przez Netanjahu, a odrzuconej przez Sąd Najwyższy.