W ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny wydał zabezpieczenie, w którym zobowiązał sejmową komisję śledczą ds. Pegasusa do powstrzymania się od "dokonywania jakichkolwiek czynności faktycznych lub prawnych" do czasu rozpatrzenia przez Trybunał wniosku grupy posłów.

Reklama
Reklama

Chodzi o wniosek, jaki w marcu złożyli posłowie pod przewodnictwem Zbigniewa Boguckiego z PiS.

Do stanowiska Trybunału Konstytucyjnego w poniedziałek na posiedzeniu komisji odniosła się jej przewodnicząca, Magdalena Sroka. Podkreśliła, że Trybunał Konstytucyjny nie ma możliwości, aby w tej sprawie wydawać zabezpieczenie i postanowienie w tej sprawie nie będzie respektowane przez komisję.

Gdy członkowie komisji chcieli, by Mikołaj Pawlak, były dyrektor Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w Ministerstwie Sprawiedliwości i były Rzecznik Praw Dziecka złożył przyrzeczenie, świadek odmówił.

Mikołaj Pawlak wyszedł z przesłuchania komisji śledczej ds. Pegasusa

Wszyscy członkowie komisji zagłosowali za skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie Mikołaja Pawlaka.

- Nie uznaje dzisiejszego spotkania za posiedzenie komisji i w związku z tym proszę o możliwość wypowiedzenia się — tłumaczył Pawlak. Twierdził, że w jego ocenie przesłuchanie jest „spotkaniem publicystycznym”. 

- Odbieram panu głos. Jeżeli uważa pan, że posiedzenie jest publicystycznym wydarzeniem, to łamie pan wszelkie normy i obowiązki, które są na pana nałożone. Komisja rozstrzyga bardzo ważną kwestię - odpowiedziała Sroka. 

Po kilku minutach Mikołaj Pawlak i jego pełnomocnik opuścili salę.