Marcin Mastalerek komentował w Polsat News m.in. pierwsze obrady Sejmu prowadzone przez nowego marszałka, Szymona Hołownię z Trzeciej Drogi.
Ocenił, że Hołownia jest "
bardzo dobrym showmanem", który ma swoje pięć minut.
Ostrzegł jednak, że "zaraz przyjdzie proza życia".
Czytaj więcej
- Gdyby Władysław Kosiniak-Kamysz miał jedną dziesiątą determinacji Mateusza Morawieckiego, to miałby szansę zostać w 2020 roku prezydentem, a tera...
-
Kiedy przyjdzie ta proza życia to myślę, że będzie miał bardzo duże polityczne problemy - stwierdził Mastalerek. Jego zdaniem te "gigantyczne problemy" Hołowni będą wynikać z jego zapowiedzi z kampanii wyborczej, że nie będzie wchodził w konflikt między KO i PiS, a Trzecia Droga będzie faktyczną trzecią drogą w polskiej polityce.
Zdaniem szefa Kancelarii Prezydenta,
Szymon Hołownia reprezentuje interesy Donalda Tuska. - Miała być Trzecia Droga, a będzie prawdopodobnie trzecia kadencja Tuska - mówił.
Miałoby to oznaczać rozczarowanie wyborców Hołowni, bo Tusk "chce się zemścić na PiS", w jego interesie leży "sejmowa awantura". Mastalerek nawiązał tu do faktu, że PiS nie ma przedstawiciela w prezydium Sejmu, po odrzuceniu przez obecną większość kandydatury Elżbiety Witek.
- Czy Sejm będzie dobrze działał bez wicemarszałka z największego klubu? Przecież to będzie jedna wielka awantura, a jej twarzą będzie marszałek Hołownia - powiedział.
"Niech nowy rząd przysięga przed Trzaskowskim"
Marcin Mastalerek skomentował także słowa sekretarza generalnego PO. Marcin Kierwiński uważa, że wybory prezydenckie w 2020 roku były "niesprawiedliwe", bo aparat państwa wsparł kandydata jednej partii, a gdyby były uczciwe, wygrałby je Rafał Trzaskowski.
Mastalerek uważa, że takie słowa obrażają Polaków, którzy głosowali w wyborach prezydenckich i apeluje do polityków PO, by "przestali obrażać polską demokrację".
Jak powiedział, przypomina przemysł pogardy 2.0 i próbę wzniecenia tego samego co robiono wobec śp. Lecha Kaczyńskiego.
- Chcesz pokoju gotuj się do wojny. Prezydent chce pokoju i chce współpracy, ale jeżeli wciąż będziemy widzieć, że znowu próbuje się wzniecać przemysł pogardy, to nikt się nie przestraszy w Pałacu Prezydenckim - oświadczył.