- Mamy dwóch kandydatów do stanowiska premiera, mamy dwie grupy polityczne, które twierdzą, że mają większość parlamentarną i mają kandydata na premiera - ogłosił prezydent Duda. Dodał, że jedna grupa to Zjednoczona Prawica, druga - Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga oraz Lewica.
Czytaj więcej
Prezydent Andrzej Duda podsumował swe konsultacje z przedstawicielami komitetów wyborczych, które będą reprezentowane w nowym Sejmie. Poinformował,...
Szymon Hołownia: Prezydent ma jednego kandydata na premiera
- Mateusz Morawiecki nie ma większości, kłamie mówiąc, że ma większość. Idzie do prezydenta mówi, że jest kandydatem dysponującym większością w Sejmie, nie ma większości w Sejmie - skomentował wystąpienie prezydenta Hołownia.
PiS uzyskał w wyborach parlamentarnych najlepszy wynik (35,38 proc. głosów), który przekłada się jednak jedynie na 194 mandaty w Sejmie, o 37 mniej niż wynosi bezwzględna większość. Większością (248 mandatów) dysponuje koalicja KO, Trzeciej Drogi i Lewicy, która wskazuje Donalda Tuska jako swego kandydata na premiera.
- Moim zdaniem prezydent ma jednego kandydata na premiera który wylegitymował się przed nim większością w parlamencie - ocenił Hołownia, który we wtorek brał udział w konsultacjach w Pałacu Prezydenckim.
Czytaj więcej
- Ktoś uprawia kreatywną księgowość - tak wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy skomentował w TVN24 senator Nowej Lewicy, Wojciech Konieczny.
Szansę na to, że prezydent wskaże Tuska jako kandydata na premiera Hołownia ocenił na "mniej niż 30 proc.", ale - jak zastrzegł - przed konsultacjami u prezydenta oceniał je na 0 proc. - Zakładam, że prezydent może nas pozytywnie zaskoczyć - stwierdził.
- Nie ma na co czekać, nie ma z czym zwlekać - dodał.
Szymon Hołownia o PiS: Bezczelni w nieszanowaniu wyników wyborów
Hołownia stwierdził, że gdyby Andrzej Duda już w tzw. pierwszym kroku konstytucyjnym wskazał Donalda Tuska jako kandydata na premiera wówczas "ułatwiłoby to życie i pracę" nowemu rządowi.
Statek tonie a kapitan mówi do marynarzy żeby nie uciekali z okrętu
- Premier mógłby szybko pracować nad umową koalicyjną z partnerami - dodał. Hołownia przekonywał, że "ludzie czekają na to, by rząd zaczął załatwiać ważne dla nich rzeczy, a nie na to, by któryś polityk pokazał że jest ważny".
W kontekście rzekomych rozmów na temat większości w Sejmie, jakie ma prowadzić PiS, Hołownia mówił, że "oni rozmawiają ze sobą o tym, że rozmawiają z kimś".
- Statek tonie a kapitan mówi do marynarzy żeby nie uciekali z okrętu - stwierdził. - Kupują czas, a raczej kradną nasz czas, Polek i Polaków - dodał.
Hołownia zauważył, że aby stworzyć większość PiS musiałby przeciągnąć na swoją stronę kilkudziesięciu posłów. - To są jakieś mrzonki. Oni są po prostu bezczelni w nieszanowaniu wyników wyborów - podsumował.